Kolejna katastrofa w WWS – Mi-28N grupy „Bierkuty” rozbił się w czasie pokazów lotniczych „Awiamiks”

Katastrofa miała miejsce podczas „rozejścia” grupy 4 maszyn w czasie pokazów „Awiamiks” w Obwodzie Riazańskim – klipy z katastrofy poniżej.

Jeden z członków załogi (operator uzbrojenia) zdołał opuścić wrak o własnych siłach – ma kompresyjne złamanie kręgosłupa, drugi – pilot, niestety zginął/zmarł z ran.

Ps. Zmarły to dość dobrze znany w FR pilot, pułkownik Igor Butienko, dowódca grupy.

http://samoletchik.livejournal.com/82146.html

Ps.1 Wg. rosyjskich źródeł branżowych wstępna przyczyna ma charakter techniczny  –  znana „bolączka” Mi-28N (już była co najmniej jedna katastrofa z tego powodu) – awaria układu przeniesienia mocy (przekładni wirnika ogonowego).

Advertisements

10 uwag do wpisu “Kolejna katastrofa w WWS – Mi-28N grupy „Bierkuty” rozbił się w czasie pokazów lotniczych „Awiamiks”

  1. Żal pilota :-/

    I co gorsze to jedyne miejsce w polnecie gdzie można to swobodnie napisać. Czytając komentarze na TVN24 prawie się porzygałem.

    Lubię to

  2. Nie czytałem i nie mam ochoty. Gorzej, że zapewne podobnie będzie na obu portalach branżowych, jest to tym smutniejsze, że pod tym względem nie ma pomiędzy nimi różnicy … pal sześć wiadomo który, ale szkoda, że szefostwo tego drugiego nie chce z tym powalczyć … Mam może i staroświecki pogląd, że na odbiór portalu wpływa nie tylko jakość artykułów, ale i jakość komentarzy …

    Lubię to

  3. Wiadomo gdzie szukać rzetelnych informacji. Dowiedziałem się o katastrofie z radia i pierwsza myśl – militariaszmula 🙂

    Nie jestem na bieżąco, ale pewnie wiesz orientacyjnie ile sztuk Mi-28 użytkują rosyjskie siły zbrojne?

    Lubię to

  4. Jak mawiał klasyk – kadry decydują o wszystkim.

    Z kabiny Mi-28N można się ewentualnie wydostać w sytuacji awaryjnej korzystając z dmuchanego, nazwijmy to, „rękawa”, i to wszystko.

    hosting

    Lubię to

  5. Wiele na to wskazuje – pilot przebywał kilka minut uwięziony w ogarniętej płomieniami kabinie – pechowo pochylonej/przewróconej na stronę w którą otwierają się jego drzwi. Zważywszy, że operator uzbrojenia opuścił maszynę o własnych siłach (jego drzwi otwierają się w stronę przeciwną), pilot najprawdopodobniej także przeżył uderzenie o ziemię i spłonął, względnie się zaczadził.
    Po prostu pech i trochę wina konstrukcji kadłuba, który w celu dobrego pochłaniania energii przy bardzo dużych prędkościach opadania łamie się przed (kabina) i za (belka) przedziałem napędowym. Tyle, że wtedy kabina (także, jeśli łamie się tylko belka, a kabina z przedziałem napędowym jest „w jednym kawałku”) najczęściej się pochyla/przewraca na któryś z boków, co niekiedy bardzo utrudnia ewakuację jednego z członków załogi.

    hosting

    Lubię to

  6. I jeszcze jedno zdjęcie zrobione wcześniej niż powyżej – widać dobrze uszkodzony wał wirnika ogonowego, poszycie nie wygląda na szczególnie uszkodzone, ale zdążył się już otworzyć panel dostępowy do wału.

    hosting

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s