Tartus – rozładunek okrętów WMF FR

Zdjęcia na tyle interesujące, że chyba zasługują na osobny wpis.

Sprzęt się zgadza, okręty też (na pierwszym zdjęciu okręt desantowy Nikołaj Filczenkow), port chyba ten sam na obu zdjęciach, tylko tych żołnierzy coś dużo … Czyżby rotacja kompanii ochrony punktu techniczno-zaopatrzeniowego w Tartus ? A może jakieś wzmocnienie ?

Sprzęt na pokładach też całkiem ciekawy. Widać Tigry, zaś „BTR-y-82” coś mają duże te wieże pod siatkami, może to wcale nie są BTR-y-82 tylko, no właśnie, wozy WRE ? Chyba, że na wozach są tzw. stelaże transportowe – też możliwe. W każdym razie jest ciekawie. Coraz ciekawiej.

original

COI7TrUWUAA-Zq8

Reklamy

44 uwagi do wpisu “Tartus – rozładunek okrętów WMF FR

  1. Materiały zamieszczane w runecie (jak zawsze nieocenieni idioci w mundurach z WK) wskazują dość jednoznacznie, że oprócz niewielkich dostaw sprzętu dla Asada ma miejsce równoległa operacja wzmocnienia (a w zasadzie przywrócenia) jednostek ochrony punktu zaopatrzeniowo-technicznego w Tartus. Być może w przyszłości się okaże, że skala operacji jest większa, ale póki co wydaje się, że działania nie wykraczają poza przerzut siły żywej (głównie pododdziały piechoty morskiej) z lekkim sprzętem w sile do kilkuset ludzi (<300). To może (ale nie musi) być wstęp do czegoś większego.
    Podsumowując – kilku komentatorów na tym blogu, ze wskazaniem na gangsterisa, miało, przynajmniej do pewnego stopnia, słuszne podejrzenia.

    Polubienie

  2. Jeżeli w najbliższych dniach wypłyną kolejne fotki, choćby z cieśniny Bosfor, to można podejrzewać o jakimś dealu, bo Rosjanie jakoś tak za bardzo się z tą pomocą dla Asada nie kryją. A jak już coś się pokazują, to jest tego tyle, że przez całą wojnę w Syrii Asad nie mógł na tyle liczyć.

    Puśćmy wodze fantazji.

    Rosjanie wchodzą do Syrii i razem z Asadem robią porządek, przy okazji dostaje się każdemu – Al-nusra, FSA i rzecz jasna IS. Europa zadowolona, bo u bram stoi katastrofa humanitarna, która jest spowodowana całym tym bajzlem w Syrii i w okolicy, a i ISIS już tak groźny nie jest – podwójne odetchnięcie Europy. Sytuacja zażegnana – przynajmniej do kolejnego nieprzemyślanego wprowadzania demokracji na siłę. Co mają z tego Rosjanie? Sporo. Utrzymanie i zwiększenie swojej pozycji na BW kosztem Amerykanów, całkowite zniesienie sankcji i powrót do dużych biznesów, odpuszczenie sprawy Krymskiej i być może przymknięcie oko na Donbas, choć w tej kwestii byłbym ostrożny, ale Putin DNR i LNR od początku traktował instrumentalnie, więc w tej kwestii nic się nie zmieni. Jeżeli twory miałyby przepaść za „coś większego” to przepadną bez mrugnięcia oka.

    Czy gra warta świeczki aby powrócić na salony i biznesów? według mnie tak, ale ja sobie mogę tylko pisać scenariusze na blogu Szmula 😉

    Polubienie

    1. >odpuszczenie sprawy Krymskiej i być może przymknięcie oko na Donbas, choć w tej kwestii byłbym >ostrożny, ale Putin DNR i LNR od początku traktował instrumentalnie, więc w tej kwestii nic się nie >zmieni. Jeżeli twory miałyby przepaść za „coś większego” to przepadną bez mrugnięcia oka.

      Tylko czy Asad według was wart jest np odpuszczenia DRL i ŁRL? jeśli już tak polemizujemy 🙂 Te twory z zamrożonym konfliktem w granicach UA dają w pewnym sensie Moskwie jakiś wpływ na Ukrainę ? Blokują jej oficjalną możliwość w szeregi NATO, mogą powodować destabilizację, a wreszcie zawsze jest możliwość wznowienia konfliktu jakby USA chciało się na Ukrainie na dobre zainstalować. Odpuszczenie tej sprawy to już chyba de facto oddanie Ukrainy w Zachodnią strefę wpływów. A to wszystko w bezpośrednim już sąsiedztwie FR.

      Polubienie

      1. Taką kłódką na NATO jest dziś również Krym. Gdyby Ukraina zrzekła się roszczeń wobec tego półwyspu, to wtedy mogłaby pomalutku myśleć o strukturach NATO, ale dzisiaj jest to mało prawdopodobne żeby Ukraińcy powiedzieli to na głos.

        Zauważ, że do Krymu jeżdżą delegacje z Moskwy, w tym sam Putin który kategorycznie wypowiada się, że sprawa Krymu jest jasna i koniec kropka. Dlaczego taki kategoryczny nie jest w stosunku do Donbasu? Pisał już o tym Szmul i ja podzielam jego teorię. Donbas był tylko kartą przetargową w zamian za Krym i o ile dałem się na początku tej hucpy nabrać, że być może chodzi o większą sprawę czyli projekt „Noworosja” tak teraz nie mam złudzeń, że w planach Putina czegoś takiego nie było. Teraz trzeba zadać sobie jedno pytanie, jeśli Putin stworzył DNR i LNR i poświęca te twory dla Krymu, to czy nie jest zdolny poświęcić je bardziej dla zniesienia sankcji i powrotu na europejskie salony i biznesu który tylko czeka żeby znowu powrócił na tory Bruksela-Moskwa?

        Polubienie

      2. >Dlaczego taki kategoryczny nie jest w stosunku do Donbasu? Pisał już o tym Szmul i ja podzielam >jego teorię. Donbas był tylko kartą przetargową w zamian za Krym i o ile dałem się na początku tej >hucpy nabrać, że być może chodzi o większą sprawę czyli projekt „Noworosja

        Owszem Krym to już zamknięta sprawa został wchłonięty do FR i koniec. A czy Donbas to karta przetargowa za Krym? Hmm istnieje taka teoria ale średnio mnie ona przekonuje 🙂 Rosja dostała sankcję tak na prawdę nie za Krym a właśnie za Donbas i to właśnie ta wojna znacznie bardziej rozkręciła „sprawę Ukrainy” niż aneksja Krymu. Ale któż to wie.
        Dlaczego tak kategoryczny nie jest do Donbasu można to wyjaśnić tym, iż FR nie chciała tych obwodów wchłaniać podobnie jak Krymu, czy też aby pozostały niezależnymi bytami ( choć byliby zależni w jakimś stopniu od Rosji) Być może z punktu widzenia Moskwy najlepszą opcją byłoby pozostanie tych republiczek w granicach Ukrainy ale pod całkowitą kontrolą Moskwy a z zerowymi wpływami Kijowa. I w ostatnich miesiącach wszystko wskazywało na to, że obecny statu zostanie zachowany. Choć teraz skoro Kijów ma przejąc granicę itp to już serio nie wiem w co gra Moskwa :/ Bo jeśli już i tak dostali sankcje itp mogliby utrzymywać obecny status przez wiele lat ? Chyba, że rzeczywiście za coś przehandlowali DRL i ŁRL ale za co ? Czy wieżą w jakieś gwarancje Zachodu, czy za sankcje? A skąd wiedzą, że jak ustąpią Zachód nie zacznie przyduszać FR sankcjami tym razem za Krym. Ciekawe jak to się potoczy.

        Polubienie

  3. Korci mnie, żeby wejść z Tobą w lekką polemikę, ale sytuacja jest zbyt dynamiczna, a ja nie lubię się mylić. Więc muszę trochę odczekać 🙂
    Ps. Widziałeś wielkiego newsa na czerwono na portalu TVN24 ? Ten tytuł mówi wszystko :
    „Tysiące ludzi uciekają przed wojną, Rosja ją podsyca. Amerykanie zaniepokojeni najnowszymi doniesieniami”.

    Paranoja, bo akurat USA (wraz z europejskimi pomagierami) to główny sprawca obecnej sytuacji … Ech …

    Polubienie

    1. „Korci mnie, żeby wejść z Tobą w lekką polemikę, ale sytuacja jest zbyt dynamiczna, a ja nie lubię się mylić. Więc muszę trochę odczekać”

      Będziesz miał tą przewagę, że wytkniesz mi mój błąd, ale ktoś musiał się poświęcić i wykazać pierwszy swoją teorie 😉

      „Ps. Widziałeś wielkiego newsa na czerwono na portalu TVN24 ? Ten tytuł mówi wszystko”

      Właśnie przed chwilą zobaczyłem… to nawet nie jest paranoja, ale to jest bark jakiejkolwiek wiedzy na tematy Syryjskie. Na dobry początek polecam im dr. Szewko.

      Libia to ewidentna wina europejskich mocarstw, które tylko korciło aby obalić Kadafiego i przy okazji pokazać swoje zabawki – Eurofightery, no ale co miało być później, to już nie nasza sprawa.

      Hipokryzja USA i Europy (chociaż Cameron trochę przegląda na oczy, a dzisiaj w Wiadomościach był reportaż o tym, że to wszystko jest winą USA) jest zatrważająca. Z jednej strony chcą mieć spokój, a z drugiej nie pomagają sytuacji, tylko mówią frazesami o „złym Asadzie” Że też przed IS i FSA Europa takich problemów nie miała, ciekawe dlaczego…

      Polubienie

  4. Witam serdecznie.
    Moim zdaniem Rosja ma parę wariantów:
    1/. Sama z siebie może zabezpieczyć własną bazę oraz lotnisko wraz z niezbędną strefą buforową. Do tego zaoferować rozpoznanie z BSL.
    Plusy tego wystarczy max 1 tys żołnierzy, potencjalnie małe straty, niskie koszty, zabezpieczona spora część wybrzeża.
    2/. Za deal z Iranem (pole do popisu duże – od zakupów w Rosji, współpraca w zakresie surowców czy współpraca przemysłowa) – Zabezpieczenie całego wybrzeża na docinku Latakii do Tartus – wraz ze stosownym przedpolem plus zabezpieczenie M5.
    Wymagane min 2-3 tyś żołnierzy, mile widziane chociaż parę śmigłowców. To oznacza większe koszty, większe jest również ryzyko strat.
    Plusy jak w wariancie nr. 1 a do tego Syryjczycy mogliby przerzucić część sił w inne miejsca, oraz odcięcie opozycji od Damaszku – gdyby chcieli iść od strony Turcji, musieliby iść szlakami kontrolowanymi przez IS.
    To moim zdaniem wszystko na co Rosja może sobie pozwolić. Może oczywiście przykryć to misją humanitarną – np zrobić obóz dla uchodźców co postawiłoby zachód w problematycznej sytuacji.
    3/. Posłanie wojska do regularnej walki to zapewne setki zabitych i rannych oraz duże koszta. Tu faktycznie musiałoby być deal na poziomie zniesienia sankcji, a na to nie ma dziś szans.
    Do każdego z nich można dopisać (w miarę szczodrości Iranu czy Rosji) jakieś materialne wsparcie Asada – broń, sprzęt czy części zamienne.
    ps. Super blog!
    ps. 2 Dzięki za podpowiedź z tym apł. Korzystając z okazji.. mógłbym prosić o podpowiedź z tym wynalakiem? http://missiles2go.ru/2015/08/23/maks-2015-dva-dnia-do-nachala/#jp-carousel-7657

    z góry dzięki.
    Pzdr.

    Polubienie

    1. „Tu faktycznie musiałoby być deal na poziomie zniesienia sankcji, a na to nie ma dziś szans.”

      Według mnie to i tak za mało aby posłać regularne wojska do Syrii. To są sankcje plus zachód (a nawet bardziej Europa) zapomina o Krymie i być może gwarantują, że nie przyjmą Ukrainy do NATO. Wmieszałbym w ten „deal” jeszcze Iran…

      Polubienie

  5. Dzięki 🙂 Zarówno samolot, jaki opakowanie ładunku ciekawe.

    Wracając do Syrii – właściwie każdy udział Rosji w opanowaniu tego bałaganu będzie przeze mnie mile widziany.
    Wariant w którym Rosja pomoże zabezpieczyć cały pas wybrzeża, plus punkty kontrolne na M1, 56, M5 oraz dookoła Hims oraz Hama – dałoby Syryjczykom bardzo dużo. Wchodzenie z buta gdzieś dalej, to już jednak szaleństwo.
    Pytanie tylko, czy Rosja jest w stanie wysupłać te 3? tysiące żołnierzy wraz z powiedzmy tuzinem śmigieł do transportu i wsparcia?. To jest jednak 7000-8000 km2.

    Zapachniało marzycielstwem 🙂

    Polubienie

    1. To nie jest kwestia techniczna (z technicznego punktu widzenia rozmieszczenie sił o ekwiwalencie lekkiej brygady nie byłoby problemem, nawet czasowo mogłoby to się odbyć bardzo szybko), także finansowo, o ile siły te by skupiały się na zadaniach stricte obronnych, bez operacji ofensywnych, nie byłby to również duży problem w skali rosyjskiego budżetu (nawet w obecnej sytuacji), ale z punktu widzenia woli politycznej (jej braku) to zupełnie nierealne. Wątpię, żebym się mylił w swojej ocenie. FR wzmocni (odtworzy) jednostki ochrony Tartus i to wszystko.

      Polubienie

      1. Dokładnie jak dla mnie też nierealne przy obecnej władzy FR, której zależy tylko na tym aby utrzymać się przy korycie a w geopolityce iść po linii najmniejszego oporu, bez jakiejkolwiek wizji dla Rosji.

        Polubienie

  6. Rosyjski prom Aleksandr Tkaczenko (ex-Robur) z wojskowym ładunkiem przeszedł Bosfor w wiadomym kierunku. To już jest całkiem, całkiem jednostka. FR zależy na czasie, skoro MO FR dzierżawi cywilne statki. Jednostka jeszcze niedawno pływała na Krym.

    hosting

    hosting

    Jeszcze jako Robur – fotka archiwalna.
    hosting

    Polubienie

  7. Na razie poszły wszystkiego cztery jednostki. Ale ten Tkaczenko to już tego ładunku trochę może wziąć. Załadunek miał miejsce w Noworosyjsku (poprzednie trzy miały załadunek w Sewastopolu). I raczej nie był to sprzęt za pieniądze Iranu. A co będzie dalej – czas i obserwacja Bosforu pokaże.

    Polubienie

  8. Szmul – Dlatego pisałem o wariantach zależnych od „finansowania” zewnętrznego. Nie chodzi mi o to kto za to zapłaci, tylko o ew. kontrakty, czy też układ dający Rosji wpływ na późniejsze wydarzenia.
    Moim zdaniem, Rosja pójdzie w wariant 2 (streszczony we wcześniejszym komentarzu), będzie to przykrywać walką z IS oraz operacją humanitarną. To drugie ostatecznie sprawi, że EU się złamie i nie będzie mu robić z tym problemów – ba! może czymś sypnie. Asad vs imigranci 1-0.

    Jarek – Ja bym tam ostro Putina nie oceniał. Choć wielbicielem Rosji i Putina nie jestem, to potrafię docenić co dla Rosji zrobił. Rosja końca Jelcyna, a Rosja dziś to dwa różne państwa. Pogonił starą oligarchię trzęsącą krajem, co prawda tworząc nową, ale bardziej rozproszoną (taką klasę średnią oligarchii multimilionerów), odzyskał Czeczenię, zapobiegł dalszemu rozpadowi państwa (co za Jelcyna wydawało się nieuchronne), odbudowuje stopniowo niezależność Rosji. Ba! to odbudowywanie kraju na zgliszczach, a to trwa. Mamy swoje doświadczenia z wychodzenia z PRL, a w Polsce ludzie nie mieli tak naprute we łbach.
    Ile Putin Zrobił w 10 lat w Rosji a ile Jelcyn? Można zapytać żartobliwie, jak na tym tle wypada w Polsce Tusk.

    Rosja ma dziś stare układy w (_,_), one były rodem z ZSRR i nie przystają do dzisiejszych realiów. Dziś czas budować nowe, oparte na innych wartościach. Rosja patrzy na Amerykę łacińską, Iran, Indie, Chiny, powolni dłubie w Afryce. Syria ma swoją wartość i pewną stawkę warto zainwestować, ale przepłacać też nie warto.
    Niektórzy pewnie się nie zgodzą, ale w powojennej historii Rosji, pomimo swoich wad, Putin to najjaśniejszy punkt.

    Polubienie

    1. Moim zdaniem na razie wygląda to na wariant 1. Ale z każdym kolejnym statkiem RO-RO przepływającym Bosfor w stronę Tartus będę gotowy do powolnej zmiany zdania 🙂

      Na tle Jelcyna, to powiedzmy sobie szczerze, chyba każdy wyglądałby lepiej. Nie można zapomnieć, że Putin, mimo tego, że początek jego sprawowania władzy zaczął się w trudnych czasach, to dostał w sumie do dyspozycji, powiedzmy, że dekadę energetycznego prosperity, której niestety, ale nie wykorzystał optymalnie. Zamiast usilnie modernizować gospodarkę, zadowolił się (owszem, dobre i to) odkładaniem pieniędzy na fundusze rezerwowe. Generalnie Putin nie był bardzo złym wyborem dla FR na dekadę 2000-2010 (choć nie był wyborem optymalnym, powiedzmy, że był dość dobrym), ale, źle się stało, że nie oddał na dobre władzy właśnie te mniej więcej 5 lat temu. Wtedy był dobry czas. Później widać tylko jego coraz większe zużycie, zepsucie władzą i nieumiejętność ostrego grania w ciężkich geopolitycznie czasach. Obecnie FR potrzebuje innego przywódcy – gracza, któremu zależy bardziej na geopolitycznej pozycji państwa niż wypchanych kieszeniach i byciu telewizyjnym celebrytą, dla którego wartością samą w sobie jest możliwość uważania się za przyjaciela kilku przebrzmiałych zachodnich aktorów filmowych.
      Co do powojennej historii Rosji/FR – ja bym Putina (przy wszystkich różnicach związanych z czasami w jakich rządzili i społeczno-gospodarczym ustrojem państwa) trochę porównywał do Breżniewa. I za jednego i za drugiego państwo pozornie się umacniało, ale podskórne problemy tylko narastały). Ale to tak na marginesie.

      Polubienie

      1. Jeden z syryjskich pro-rządowych portali podał, że to nowa obsada bazy Tartus plus kilkudziesięciu ludzi mających szkolić syryjskie NDF w prowincji Latakia. Brzmi wiarygodnie jak na razie, tylko ludzi i sprzętu trochę wiozą coś sporo.

        Polubienie

      2. Ostatnio chyba podawali, że wpływy do budżetu pochodzące z eksportu surowców w tym jak wiadomo głównie ropy i gazu to już ok 45 %. Nadal sporo ale się zmniejszają 🙂 Sam udział w przemysłu surowcowego w rosyjskiej gospodarce to coś koło 15 % PKB o ile pamiętam, nie jest z drugiej strony to jakoś dużo ? AS ma chyba koło 40 % PKB

        Polubienie

  9. Debka donosi że atomowy Akuła Dymitr Donsky w obstawie 2 niszczycieli za 10 dni ma dopłynąć do Tartus.
    Wiem że co Debka to Debka ale mimo wszystko…

    Polubienie

  10. Litości. Debka to para fanatycznych staruszków – bajkopisarzy.
    Poza tym TK-208 nie jest okrętem operacyjnym. Pomijając wszystko inne.
    Ps. Wczoraj FR uruchomiła most powietrzny do Syrii – przez około dwa tygodnie będą latać samoloty z pomocą humanitarną, z wykorzystaniem przestrzeni powietrznej Grecji. Wczoraj w Latakii lądował Rusłan, dziś poleciał Ił-62M.

    Polubienie

    1. Ciekawe czy to tylko pomoc humanitarna 😉 ja bym nie miał nic przeciwko gdyby było pół na pół, humanitarna i militarna.

      ps

      W obecnej sytuacji przydałby się Rosji Mistral.

      Polubienie

  11. Bo USA jest wrogiem i FR i Syrii, zaś Grecja jest państwem, które jak każdy członek NATO, USA nie odmawia. Tak się robi politykę i po raz kolejny pokazuje FR jej miejsce w szeregu.
    Myślę, że wszelkie koncepcje jakiegoś rzekomego „dealu” pomiędzy USA/UE i FR w sprawie Syrii właśnie można na dobre odłożyć tam gdzie ich miejsce – na półkę z kiepskimi bajeczkami.

    Polubienie

    1. >Myślę, że wszelkie koncepcje jakiegoś rzekomego „dealu” pomiędzy USA/UE i FR w sprawie Syrii >właśnie można na dobre odłożyć tak gdzie ich miejsce – na półkę z kiepskimi bajeczkami.

      Ja osobiście też nie wierzę w żadne umowy między FR a USA i UE. „Deale” to można robić z krajem silnym geopolitycznie. Zachód wszystko osiągnie bez żadnych umów zarówno na Ukrainie jak i na BW.

      Polubienie

      1. „Zachód wszystko osiągnie bez żadnych umów zarówno na Ukrainie jak i na BW.”

        Nie zgodzę się. Co osiągnął Zachód od 2003 na BW? nic. I owy Zachód też wiele nie może z jednej – wydawać by się mogło – prozaicznej przyczyny, mianowicie chodzi o opinie publiczną w Niemczech, Francji, Włoszech i ogólnie w UE. Zgodzę się, że UE (nawet bez USA) ma siłę by zaprowadzić porządek w Syrii na swoich warunkach, ale to się wiąże z protestami w stolicach i odejście w nadchodzących wyborach partii rządzących. A na tym polega trwanie tych ludzi przy władzy, robimy tak aby tylko nas nie wypieprzyli z krzesła. Dla takiego przeciętnego Europejczyka wysłanie wojsk swojego kraju wydaje się totalną abstrakcją i niepotrzebnym wydatkiem, nawet gdyby miało to pozwolić na ustabilizowanie sytuacji z imigrantami.

        Nie będę się upierał stanowczo przy teorii o „dealu” ale nie będę jej też z góry negował i odsyłał na półki z bajkami, bo sytuacja jest niezwykle dynamiczna i należy poczekać choćby zbliżające się dwa tygodnie co one nam przyniosą.

        Polubienie

  12. Ja jednak pozwolę sobie odesłać. Wczoraj ostra gadka Kerryego, dziś żądania USA wobec Grecji w sprawie lotów, tak nie wyglądają przymiarki do jakiegokolwiek porozumienia z FR. Ale oczywiście, mogę się mylić. Czas pokaże.

    Polubienie

  13. Pisząc co Debka to Debka miałem na myśli że ok 50% z tego niusa może być prawdą. Tak jak z MIG-ami miały być migi jest wzmacnianie bazy 🙂 Ciekawe jest też nagłe uaktywnienie się Francji w kwestii nalotów na IS…chyba uwierzyli w te MIG-i albo są ciekawi co nowego pojawi się w Tartus. Jest jednak mała korelacja dat z tymi dwoma tygodniami gdzie FR będzie wolno latać w Greckiej przestrzeni powietrznej z tymi 10 dniami podanymi w Debce okrętu podwodnego nie widać ale dwa niszczyciele to też wzmocnienie bazy marynarki.
    Do zimy chyba się przekonamy czy FR przehandlowała Donbas za Syrię.

    Polubienie

    1. Na to wygląda. Jak zaufany użytkownik wrzuca w komentarzu miniaturki to czasem silnik bloga kwalifikuje komentarz do moderacji. A ja niestety nie jestem w stanie monitorować bloga 24/24.

      Polubienie

    1. A co z Grecją ? 🙂 Obiło mi się o uszy, że odmówili USA ?
      Szmul wczoraj wrzuciłeś informacje, iż podobno w Noworosyjsku odbywa się spory ruch w interesie przy przeładunku ale info zniknęło. Fejk czy nie potwierdzone?

      Polubienie

      1. Wycofałem, bo są różne wersje. Póki brak zdjęć – powstrzymam się od mnożenia spekulacji 🙂
        Grecja nie musi się już ustosunkowywać do żądań USA, po tym, gdy swoją przestrzeń zamknęła Bułgaria.
        Loty będą się w rzeczy samej podobno odbywać przez Iran (i Irak – bo inaczej się nie da) – czyli dłuższą i trochę niebezpieczną trasą.
        Ps. To kolejny raz pokazuje, że USA mogą wszystko.

        Polubienie

      2. >Ps. To kolejny raz pokazuje, że USA mogą wszystko.

        Bułgaria to już w ogóle podatna jest (swego czasu zablokowała SS) pomijając oczywiście to, że de facto w UE wszyscy tańczą jak im USA zagra casus Francja i Mistrale.

        >Loty będą się w rzeczy samej podobno odbywać przez Iran (i Irak – bo inaczej się nie da) – czyli >dłuższą i trochę niebezpieczną trasą.

        Przynajmniej pokażą jakąś asertywność mimo, że USA kładą im kłody pod nogi.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s