720. punkt zabezpieczenia materiałowo-technicznego Tartus – fotki

Zbiór zdjęć, głównie z 2015 roku, wykonanych przez rosyjskich żołnierzy służących w Tartus.

Choć  zdjęcia pochodzą sprzed okresu „syryjskiego ekspressu”, to sądzę, że są dość interesujące i dają pewien obraz, tego cokolwiek mało znanego, miejsca, bardzo często (wbrew faktom) przedstawianego w mediach (naszych i zachodnich) jako duża baza wojskowa.

http://topwar.ru/82045-budni-na-rossiyskoy-voenno-morskoy-baze-v-tartuse-siriya.html

Reklamy

66 uwag do wpisu “720. punkt zabezpieczenia materiałowo-technicznego Tartus – fotki

  1. Miejsce śliczne, ale sama baza.. „ciesz się, że jeszcze stoję”, no i faktycznie nie duża, jakieś 67-70ha (z wodą oczywiście). No i fakt, czysta logistyka.
    Takie pytanie: gdzie oni są na co dzień zakwaterowani?
    Jak to w ogóle funkcjonuje – tam pracują sami Rosjanie, czy też zatrudniają lokalsów, a wojsko tego tylko pilnuje? Jaka tam jest standardowa obsada? Wspominałeś, że ostatnio była szczątkowa.

    Polubienie

    1. Obsada punktu w ostatnich latach kształtuje się w granicach od kilku (bo i takie okresy były) do kilkudziesięciu ludzi. Czy zatrudniają lokalsów – zapewne tak.
      Gdzie jest faktyczne zakwaterowanie – czy w porcie czy w mieście – nie wiem.

      Polubienie

      1. Nie wiem czy znacząco. To zależy, czy zdjęcie z ponad 100-tką żołnierzy piechoty morskiej jest z Tartus.
        Przy okazji – już są pierwsze wygłupo-pokazuchy na video.

        Polubienie

      2. Wow! Czyli faktycznie czysto symbolicznie. A wiadomo może gdzie Rosjanie rozbijają się ze swoimi obozami? W prasie z UK/US można wywnioskować, że obozy są na potrzeby lotniska oraz portu w Latakia, więc zapewne gdzieś w okolicy. Tylko jak się to ma do bazy w Tartus?

        Polubienie

  2. Mogliby skorzystać z okazji i ją nieco rozbudować w zamian za jakieś wsparcie sprzętowe dla Asada. Zawsze to jakiś przyczółek w tym regionie świata. Szczególnie, że FR poza granicami ma ich niewiele czy też chyba jest to jedyny ? Poza obszarem ex ZSRR oczywiście 🙂

    Polubienie

      1. Tyle, tylko, że są to okręty/statki o małej ładowności. Nawet ten prom to raptem jakieś 3 tys. t. ładowności, co on tam mógł przewieźć – ze 20-30 ciężarówek klasy Urała 4320.
        Wychodzi kolejna słabość WMF – brak dużych (ale takich faktycznie dużych – nie z nazwy) okrętów desantowych.

        Polubienie

    1. A tak swoją drogą to jest jakiś okręt techniczny a nie transportowiec/desantowiec. W runecie piszą, że sytuacja z jednostkami transportowymi w WMF musi być krytyczna, skoro coś takiego wysłano z ładunkiem.

      Polubienie

      1. Jeśli mają jeszcze sporo sprzętu do przetransportowania do rzeczywiście się namęczą takimi jednostkami. Chyba, że to już końcówka 🙂

        Polubienie

  3. A nawet dwa.
    Za dekadę będą może już mieli kilka większych jednostek (na pewno jedną), ale obecnie jest jak jest.
    Wychodzi bardzo lądowy charakter SZ FR, bez przywiązywania należytej uwagi do kwestii transportu morskiego.

    Polubienie

  4. Gdyby sami z siebie zaczęli coś produkować, to pewnie byłoby to o kant czterech liter. Stocznia wymyśliła, ktoś klepnął i poszło. Teraz przynajmniej będą bogatsi o doświadczenie. Co chcą wozić, ile i na jaką odległość. Ile okrętów potrzeba do przerzutu, ile do utrzymania kontyngentu o sile X.
    Jest technologia zdobyta na Mistralach, jest doświadczenie, można zacząć coś projektować. 🙂
    Ale zdolność do projekcji siły z wody, na duże odległości to zawsze była ich słaba strona.

    Polubienie

    1. >Ale zdolność do projekcji siły z wody, na duże odległości to zawsze była ich słaba strona.

      Dokładnie nawet za ZSRR nie była jakaś spora. Bardziej skupiali się na OP. A i tak ponosili spore koszty rozbudowy swojej floty. Do tego była rozbita na 4 akweny.
      Ale to było przede wszystkim jak wiadomo mocarstwo lądowe.

      Polubienie

    1. Tak samo jak nowe lotniskowce. Te wszystkie stare projekty powinny właściwie pójść do kosza. Czas zaprojektować coś z XXIw. Co zresztą Putin powiedział ze dwa lata temu, gdy stocznie wciskały mu „nowe” lotniskowce. Zmieniły się czasy, zmieniły się wymagania: inny czołg, transporter, inne obozy inne desantowce 😛

      ps. Nie wiem czego chcesz od pana R. Zwanego też „bo strzelę elaborat na 3 strony dlaczego dwa plus dwa równa się tyle na ile mam ochotę i to ty jesteś w błędzie” 😛

      Polubienie

      1. >Czas zaprojektować coś z XXIw. Co zresztą Putin powiedział ze dwa lata temu, gdy stocznie >wciskały mu „nowe” lotniskowce. Zmieniły się czasy, zmieniły się wymagania: inny czołg, transporter, >inne obozy inne desantowce 😛

        Lotniskowiec to pieśń tak dalekiej przyszłości. Na razie to się męczą z fregatą projektu 22350.

        >Te wszystkie stare projekty powinny właściwie pójść do kosza.

        No to w sumie masz nowe projekty korweta 20380-20385, fregaty projektu 22350, przymierzają się powoli do nowego niszczyciela 🙂

        Polubienie

  5. niewiem ile to prawdy jest w tym
    ale czytałem, że rosyjskie samoloty gdy wiozły coś ”militarnego” to i tak leciały przez Iran i Irak, a po rozładunku (puste) wracały juz przez Grecje i Bułgarie powodem tego było obawa ,że mogą zostać sprowadzone na ziemie. Tak czy owak było by to rozsadne ….
    bo pusty samolot niech sobie sprawdzaja ile chcą.

    Polubienie

  6. tak wiem, ale z tego co wyczytałem to samolot nie był transportowy tylko na pokładzie mieli być zołnierze oraz dowódcy.
    ps. pozatym ten ił 62m to chyba był z floty ”rządowej” ….
    niewiem moge sie mylić……

    Polubienie

  7. Gdzie to wyczytałeś ?
    Od kiedy to maszyny państwowych linii lotniczych Rossija nie wożą ładunków ?
    Wożą wszystko na co mają zlecenie, nie tylko VIP-ów. Także cargo.
    Jeśli było to cargo małogabarytowe, to nawet nie trzeba było foteli wymontowywać z tego Iła-62M, zakładając, że nie brał ładunku wyłącznie na pokład towarowy (dolny).

    Polubienie

  8. Jarek – o tym dokładnie mówię. Przemysł jak to przemysł, zawsze wciska co ma pod ręką, nawet jeśli tego nie potrzebujesz 🙂
    Chodzi o projektowanie od nowa, pod nowe wymagania, często rzeczy których dziś nie jesteś w stanie zrobić. Teraz się męczą, bo się uczą. Tego nie mamy, tamtego nie mamy, to kiepsko wychodzi, tu jest problem z jakością, to niby mamy ale jest za drogie. Później choroby wieku dziecięcego. Lata mijają, ale bez tego do niczego nie dojdą. Dużych desantowców czy lotniskowców nie robili nigdy. Anglicy czy Amerykanie wypuszczają n generację, są mądrzejsi o własne doświadczenia których Rosja nie ma.
    Kurcze, nawet akcja „mistral” wyszła niemal idealnie. Pełna dokumentacja, układ pomieszczeń, prowadzenie kabli, rodzaje stali, kompozytów, sposoby ich łączenia.. Wiedza warta gigantycznych pieniędzy, za którą Francja jeszcze im zapłaciła 😛

    Polubienie

    1. >Chodzi o projektowanie od nowa, pod nowe wymagania, często rzeczy których dziś nie jesteś w >stanie zrobić. Teraz się męczą, bo się uczą. Tego nie mamy, tamtego nie mamy, to kiepsko wychodzi, >tu jest problem z jakością, to niby mamy ale jest za drogie.

      I tak też właśnie się dzieje. Tutaj w sumie też sporo nadrobili na przykład w przypadku korwet czy fregat. Choć projekt 22350 idzie na razie bardzo wolno to jak już wejdzie do służby nie mają się czego wstydzić 🙂 Oczywiście jeszcze sporo czasu minie zanim WMF wyjdzie na światowe oceany o ile w ogóle 🙂 Szczególnie, że Rosja to lądowe mocarstwo.Dziś priorytetem jest jeszcze atomowa flota podwodna czyli głównie SSBNy i SSNy do ochrony itp. Wiele starszych SSN trzeba będzie wycofać, choć część jeszcze pozostanie przez lata przechodzą remonty itp.

      >Dużych desantowców czy lotniskowców nie robili nigdy

      W sumie za ZSRR się przymierzali Uljanowsk był już w budowie o ile pamiętam w 70 % ? 🙂

      Przepraszam za OT

      Polubienie

    1. Trochę wstyd, że Rosja nie posiada porządnego desantowca i muszą się tak „bawić”

      Teraz pomyślmy co by było gdyby sytuacja była o wiele bardziej poważna i trzeba było przewieźć znacznie więcej sprzętu.

      Polubienie

  9. A Moskwa już otwarcie mówi o lataniu przez Iran. Amerykanie też się z tego śmieją, ale prywatna krucjata Obamy i jego moralności raczej nic nie zatrzyma.

    To wożenie sprzętu na Lublinach to jak wożenie taczkami 😛

    Polubienie

  10. Trasa Noworosyjsk – Tartus – po najmniejszej linii oporu to 1250Mm. Przy prędkości 12kn czas rejsu w jedną stronę to 4 dni, czyli w obie 8, do tego dodać minimum dobę na załadunek i rozładunek, ostrożnie licząc, okręt jest w stanie wykonać jedną rundę w 10-11 dni. Czyli do utrzymania obecnego tempa = 1 okręt/doba, Rosja potrzebuje utrzymać w obiegu 10-11 okrętów.
    Ciekawe jak długo tak wytrzymają.
    A i wynik przewozowy nie powala. Da się w miesiąc przewieść te 1 500 żołnierzy, z BTR-ami, symboliczną ilością artylerii, z jeszcze bardziej symboliczną OPL, kilkadziesiąt ciężarówek, kilkadziesiąt samochodów terenowych, jakieś zapasy, amunicję, zaplecze logistyczne.. oj, cienko to wygląda 🙂
    Przydałoby się mieć jakieś rozpoznanie z powietrza, sprzęt inż. jakieś zaplecze serwisowe.. Bez mostu powietrznego to będzie raczej nie do ogarnięcia.
    Nawet nie wspominam o jakiejś pomocy dla Syryjczyków czy pomocy humanitarnej.

    Polubienie

    1. Moim zdaniem błędnie zakładasz, że obserwowane okręty i statki transportują głównie (wyłącznie ?) żołnierzy i sprzęt „ograniczonego kontyngentu wojskowego FR w Syrii”. Moim zdaniem tak nie jest, zaś przerzut żołnierzy w praktyce wcale nie ma miejsca (poza przetransportowaną na początku w pierwszych rejsach kompanią piechoty morskiej). Być może stan osobowy sił rosyjskich w Syrii ulegnie w przyszłości zwiększeniu, ale najpierw musi się tam pojawić odpowiednia infrastruktura.
      Ps. Nie wiem czy to argument potwierdzający moje przemyślenia, czy wprost przeciwnie, ale moja ocena jest zbieżna z oceną Pentagonu. FR ma obecnie w Syrii (z głównych sił – są zapewne jeszcze jacyś tam specjaliści itd., ale to są bardzo małe liczby) mniej więcej kompanię piechoty morskiej, czyli pi razy drzwi 100 żołnierzy.

      Polubienie

      1. Jest równie prawdopodobne co nieprawdopodobne 🙂 Jeśli coś zbudują to rozbudują lotnisko w Latakii i baza powstanie na obszarze lotniska – tak by było najrozsądniej.

        Polubienie

      2. Ale ja nigdzie nie napisałem, że tam jest np. 1500 żołnierzy. Napisałem co pi razy drzwi dałoby się przewieść. Wydaje się oczywiste, że wpierw wzmocnienie obsady i zabezpieczenie portu, lotniska i okolicy, postawienie stosownego zaplecza, do tego jacyś instruktorzy, koordynatorzy. Dalej wg. potrzeb żołnierzy – tych zawsze można wsadzić w samoloty. Chodziło mi raczej o symboliczną możliwość transportową oraz fakt, że utrzymanie obiegu 1 okręt/doba to jednak spore wyzwanie.

        Polubienie

      3. Ależ ja nie twierdzę, że napisałeś, że tam jest 1500 żołnierzy. Natomiast wydawało mi się, że założyłeś, że w owych transportach dominują (znajdują się wyłącznie ?) żołnierze i sprzęt „rosyjskiego kontyngentu w Syrii”.
        A teraz ciekawostka – wg. Kommiersanta powołującego się na źródła zbliżone do rządowych, dostawy broni dla Syrii (wyłącznie drobnica, z cięższych sprzętów BTR-82A oraz ciężarówki Urał) są realizowane za dawny kredyt FR udzielony na zakup S-300, który to zakup został zablokowany przez Izrael. Chodzi o około 400 mln USD.

        Polubienie

      4. >A teraz ciekawostka – wg. Kommiersanta powołującego się na źródła zbliżonego do rządowych, >dostawy broni dla Syrii (wyłącznie drobnica, z cięższych sprzętów BTR-82A oraz ciężarówki Urał) >są realizowane za dawny kredyt FE udzielony na zakup S-300, który to zakup został zablokowany >przez Izrael. Chodzi o około 400 mln USD.

        Ciekawe ale…
        W końcu te dostawy to wzmocnienie rosyjskiej bazy w Tartus ewentualnie gdzieś w Latakii, czy niewielkie wsparcie sprzętowe dla Asada ? Już można się pogubić. Ta drobnica wsparcia dla Asada i tak nawet w najmniejszym stopniu sztuka dla sztuki zupełnie NIC nie da, no może pokaże nieco wewnętrznie jak to „wspierają” Syrię.

        Polubienie

  11. Moim zdaniem owe morskie transporty (oraz udowodnione jak na razie dwa loty) to jedno i drugie.
    A co do Asada – on już wie, że stracił Syrię jako taką, docelowo odda także Damaszek i będzie li tylko chciał utrzymać alawickie wybrzeże. Czy to mu się uda ? Bez znacznie większej pomocy FR – nie. Ale z drugiej strony – konieczna pomoc będzie znacznie mniejsza od tej potrzebnej na utrzymanie tego co ma obecnie, nie mówiąc o jakichś działaniach ofensywnych. Pytanie – czy FR chce stracić lotnisko w Latakii i punkt zaopatrzeniowo-materiałowy w Tartus ? Jeśli chce – to nie pomoże Asadowi w utrzymaniu wybrzeża. Jeśli nie chce – to pomoże. Wydaje mi się, że chce pomóc. Ale czy wytrzyma naciski USA ? Jest to mało prawdopodobne, jeśli te ostatnie się nasilą. Już USA przebąkuje, że Turcja powinna zamknąc Bosfor dla WMF – kruczków w konwencji jest dość, żeby je ponaciągać, duży może więcej jak wiadomo.

    Polubienie

    1. Jak Turcja pod naciskiem USA zamknie Bosfor to już zupełnie będą w pupie. Swoją droga na razie to dość mało odbyło się, że tak powiem transportów powietrznych, a w lotnictwie transportowym nie stoją aż tak źle jak w morskim. Choć to inna skala też. No ciekawe ciekawe, może rzeczywiście zależało im na całkowitym wyciszeniu sytuacji w Donbasie aby bardziej skupić się na Syrii kto wie.

      Polubienie

  12. Jeśli chodzi o Donbas to wszystko się wyjaśni za miesiąc. Jeśli FR nie zablokuje wyborów lokalnych – znaczy się, że chce utrzymać kadłubki. Jeśli zablokuje – to koniec DRL i ŁRL. Póki co rośnie płot między DRL/ŁRL a FR.

    Polubienie

    1. Więc możliwe jest, że chcieli wygasić sprawę z DRL i ŁRL bo na horyzoncie pokazało się widmo upadku Asada.

      Z drugiej strony MSZ Rosji potwierdza, że wysyła sprzęt dla Asada i instruktorów, więc możliwe że przygotowują grunt pod coś większego.

      ps

      Bułgaria pozwoli na przelot samolotów rosyjskich, ale pod jednym warunkiem, muszą pokazać co wiozą. Ciekawe jakby chcieli to sprawdzić 🙂

      Polubienie

  13. Normalnie. Będą obowiązkowe międzylądowania na terytorium Bułgarii.
    Tymczasem swoją przestrzeń powietrzną dla lotów z FR do Syrii zamknęła … Ukraina. Jakby nad Ukrainą latali Rosjanie w drodze do Syrii.

    Polubienie

    1. No i ciekawe będą latać nad Bułgarią czy jednak wybiorą trasę nad Irakiem i Iranem 🙂
      Ukraina już dla zasady z rozpędu nie ważne, że nie latają i tak zamkniemy przestrzeń powietrzną tym „głupim ruskim”

      Polubienie

  14. USA mają naciskać na Irak aby ten zamknął swoją przestrzeń powietrzną dla samolotów rosyjskich. Sytuacja powoli robi się naprawdę (nie)ciekawa dla Rosji.

    Polubienie

  15. Co prawda Irak kupuje sporo broni od FR, ale USA „się nie odmawia”. I znowu wychodzi, że geopolityczny karzeł sobie ubzdurał jakieś gierki z wielkimi tego świata. Jeszcze Turcja Bosfor zablokuje dla WMF i tak to się skończy. Przykro na to patrzeć, ale Putin ciężko pracuje od lat, żeby FR była traktowana jak państewko bez znaczenia. To co robi w Donbasie się w to świetnie wpisuje.
    Papierowe mocarstwo 🙂

    Polubienie

    1. Z Putinem czy bez to w tej sytuacji słabość FR wynika według mnie ogólnie z geografii. To znaczy po drodze do Syrii mają prawie samych sojuszników (oddanych do tego) USA czyli kraje w NATO czy też zwasalizowane jak Irak. W tym przypadku to słabość wynikająca jak wiemy z całkowitej zmiany sił w Europie po upadku ZSRR i UW. USA instalowało się w czasach gdy FR nie miała na nic wpływu coraz bliżej granic Rosji no i taki mamy tego efekt. Oczywiście obecnie w przypadku Ukrainy jak już rozmawialiśmy wielokrotnie mieli znacznie większe możliwości a i to schrzanili. No i teraz Rosja ma przeciw sobie zarówno USA jak i większość krajów UE, które są w NATO casus właśnie Bułgarii itp to też USA ma masę środków do nacisków na Rosję. A FR jest sama jaka palec w tych wszystkich rozgrywkach. Jakieś strategiczne sojusze z Chinami itp to mit, bo jakoś ten ich sojusznik nie za bardzo chce się za nich wstawiać. A Chiny nie za bardzo chcą chyba prowadzić politykę konfrontacji z Zachodem ?

      Polubienie

      1. Owszem, FR to kraj bez sojuszników.
        Ale kto chciałby być sojusznikiem FR ? To państwo zbyt łatwo ustępujące pola, by chcieć zostawać jego sojusznikiem.
        Ps. Taka ciekawostka – wczoraj w Latakii lądował Ił-62M państwowych linii lotniczych Rossija, który miał trasę przelotu m.in. nad Polską. Rosjanie są zdumieni, ale najpewniej maszyna nie leciała z cargo (o żołnierzach nawet nie wspominając), tylko z jakąś delegacją cywilną. Tak czy siak pewnie, jak o sprawie dowiedzą się media codzienne (jak zawsze zapóźnione względem źródeł internetowych), będzie jazgot.

        Polubienie

      2. No i niezłe półkole zatoczył 🙂 Leciał przez Polskę ale ominął Bułgarię, poleciał nad Serbią, Macedonią, Grecją 🙂 Ciekawe

        Polubienie

  16. Można powiedzieć, że na Irak dziś większy wpływ ma Iran niż Rosja – zawsze mogą wycofać się z Iraku.
    Gorzej z Obamą, jak pisałem wcześniej, to nie USA się bawi w Syrię, tylko Obama – to jego prywatna wojenka w imię moralności którą musi wygrać. I musi ją wygrać w ciągu roku, to kwestia tego, jak zapamięta go historia. Dziś jest słabym gościem który zwiał z Afganu, nie miał jaj pójść do Libii, wrócić do Iraku, rozwalił Guantanamo, w polityce zagranicznej też się skompromitował. On dziś po prostu musi zapisać się jako mąż stanu, który jak miał powód to poszedł na wojnę i wygrał. Chociaż raz i właśnie dlatego stanie na rzęsach by Asad upadł do października przyszłego roku – ISIS upaść nie musi, Asad musi.

    Polubienie

  17. Być może tak będzie. Tylko tej „moralności” tu nie widzę – żadnej. Upadek Asada to rzeź Alawitów i pozostałych jeszcze w Syrii chrześcijan, rządy islamistów i ogólnie jeszcze większy b… na Bliskim Wschodzie. Ale to są jakieś nic nie warte drobnostki dla laureata Pokojowej Nagrody Nobla 🙂

    Polubienie

    1. No właśnie w imię moralności wycofał się z Afganu, rozwalił Guantanamo, Nie wrócił do Iraku – ciągle powtarzał, że USA „nie ma moralnego prawa” i nagle w Syrii (patrz, akurat wybory szły 😉 ), bez zgody kongresu te „moralne prawo” znalazł. Głupio mówić, że nie masz do czegoś prawa, raz to jednak zrobić i dostać po dupie. 😛 W US prasa już pisze, że zapisze się w historii jako człowiek, który wywołał największą klęskę humanitarną XXIw. Raczej nie będzie chciał łatki przegranego we wszystkim do czego się dotknął oraz największej pomyłki komitetu noblowskiego. 😛 A druga kadencja daje spore możliwości.. No ale historia już nie takie wtopy widziała.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s