Zegarek rosyjskiego „żołnierza przyszłości” – fotka, link

Dziś drobna ciekawostka – współczesny, etatowy rosyjski wojskowy zegarek naręczny 6E4.

Zegarek został zamówiony w bieżącym roku przez MO FR w liczbie 40 tys. egzemplarzy i wchodzi w skład systemu wyposażenia indywidualnego Ratnik. Występuje w dwóch wersjach, 6E4-1 dla wojsk lądowych i 6E4-2 dla marynarki wojennej.

BravePeople-23

http://vostok-design.com/

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Zegarek rosyjskiego „żołnierza przyszłości” – fotka, link

  1. Mam dwa zegarki wojskowe „zza Buga” – oba spadochroniarskie. Jeden klasycznie nakręcany, kupiony 25 lat temu jak zaczęli na naszych targowiskach masowo pojawiać sie „biznesmeni zza Buga”, drugi kupiony parę lat temu, już z tym mechanizmem samonakręcającym. No i pierwszy miał na kopercie gwiazdę, a drugi już orła 😉
    Baaardzo fajne 😀 ciekaw jestem, kiedy można je będzie kupić na rynku cywilnym i za ile 😉

    Polubienie

    1. Darth – one są dostępne na rynku cywilnym (ten ze zdjęć, jest niczym innym jak jedną z wariacji z linii Amfibii), wpisz na alledrogo Wostok Komandirskie lub Amfibia – za zbliżony model jakieś 200-300 zeta? Tak z pamięci. Ten pewnie będzie droższy, bo oficjalnie wojskowy, może z lepszym i droższym luminoforem. Jak szukasz czegoś faktycznie ciekawego z epoki to zapraszam na PW na wiadomym forum.

      Polubienie

  2. Wostok Amfibia 🙂 Kultywują tradycję. Wostok jest tradycyjnym dostawcą dla armii i marynarki (linie Komandirskie i Amfibia). Lotnicy zawsze jakoś preferowali produkty 1MЧЗ, ale oni chcieli chronografy, więc siłą rzeczy… 🙂
    P.S.
    Widzę, że Ktoś tu o mnie pamiętał 😛

    Polubienie

  3. Wstęp (do usunięcia):
    Nie jest to tematyka szczególnie popularna więc w ramach pewnej „popularyzacji” chciałbym podnieść nieco poziom merytoryczno-edukacyjny wątku (a przede wszystkim poziom moich własnych występów w tym temacie :P) – uprzejmie proszę Właściciela o wysłanie w kosmos 2 moich wcześniejszych wpisów oraz niniejszego wstępu i pozostawienie jedynie poniższej, merytorycznej części.

    meritum:

    Pokazany zegarek pochodzi z popularnej linii Amfibia, producentem jest Wostok.

    Mały rys historyczny. Czystopolskie zakłady od czasów 2 wś do upadku sojuza były „tradycyjnym” dostawcą zegarków dla wojsk lądowych i marynarki, równolegle oczywiście dostawy prowadziły także inne fabryki (np. naręczne chronografy dla lotnictwa i specjalne precyzyjne zegary okrętowe dla marynarki dostarczał Poljot czyli zakłady 1 MЧЗ). Oprócz kolejnych generacji amfibii produkowano (i nadal się produkuje na rynek cywilny linię Wostok Komandirskie.
    Linia Amfibia pojawiła się po raz pierwszy w roku ’67. Standardowa wodoszczelność dla tych modeli wynosi 200 m (20 atm), jednak wersje wojskowe (z czasów radzieckich) oznaczone НВЧ-30 miały ją podwyższoną do 300 m.

    Prezentowany zegarek (za stroną producenta ma standardowe „200”) i w gruncie rzeczy jest po prostu kolejną z setek wersji i wcieleń cywilnej Amfibii, z pewnością będzie lub już jest dostępny na rynku cywilnym.

    Sam kontakt na Amfibię do Ratnika… wydaje się być pewną formą wsparcia dla rodzimego producenta.
    Zegarek automatyczny, jakkolwiek, nie wymaga baterii czy nakręcania jest zdecydowanie mniej dokładny i ma mniejsze możliwości niż choćby popularna wśród żołnierzy na świecie linia G pewnej popularnej, dalekowschodniej marki. Mechanizm automatyczny 2416b jest produkowany od 30 lat i nie grzeszy ani nadmierną dokładnością ani bezawaryjnością; zresztą klasyczne zegarki nurkowe już dawno zostały wyparte przez dedykowane do tego „komputery nurkowe”. Taki wybór, dla Ratnika, który ma być przecież „obwieszonym elektroniką” żołnierzem przyszłości raczej trudno uzasadnić odpornością na „impuls elektromagnetyczny kasujący elektroniczne zegarki”.
    Faktem jednak pozostaje, że Amfibia traktowana jako przedmiot użytkowy o zakładanym kilkuletnim okresie służby jest dość wdzięcznym, tanim, rozsądnym i zachowującym pieniądze podatnika „na miejscu” rozwiązaniem (a i powinna znacząco wspomóc producenta, nie tyle samymi dostawami dla armii co pośrednią reklamą i możliwością sprzedaży owych „wojskowych wersji” na cały świat).
    P.S.
    Nie sądzę by ten temat doczekał się rozwinięcia czy kontynuacji, ale jeśli Ktoś zechce z pewnością znajdzie, także w polskojęzycznej sieci więcej informacji o tego typu ekwipunku osobistym zza wschodniej granicy. Dla tych absolutnie nielicznych, którzy z niezrozumiałych dla reszty śmiertelników powodów wpadną na pomysł kupienia sobie czegoś ciekawego „z epoki” napiszę jedynie, że zegarki wojskowe (wszelkich armii świata) są nagminnie podrabiane, a jeśli chodzi o wschód to w ostatnich latach powstał wręcz przemysł produkujący mniej lub bardziej udane podróbki i przeróbki a’la stare „Szturmańskie”, „Okieany” etc. Przyczyn tego procederu łatwo się domyślić, wiec zanim coś kupicie proponuję tu i ówdzie poczytać 😛

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s