Pierwsze T-72B dotarły do Syrii – klip

Czas pokaże, czy dostawy owych wozów zmienią cokolwiek na miejscu.

0:37

Reklamy

29 uwag do wpisu “Pierwsze T-72B dotarły do Syrii – klip

  1. Kilka wozów nie zmieni nic. Kilkadziesiąt wozów, po skoncentrowaniu i obsadzeniu kompetentnymi załogami (+ równie kompetentne wsparcie) może pozwolić na wyprowadzenie jakiegoś natarcia. Drobne dostawy bez koncentracji w jakimś stopniu i od biedy pozwolą stopniowo zapchać dziury po utraconych syryjskich T-72 bez wielkiego wpływu na sytuację, ot uzupełnienia i status quo. Wszystko zależy od tego ile ich jest i jak zostaną użyte.

    Polubienie

  2. Oczywiście, wszystko zależy od liczby wozów i tempa dostaw. Na razie to wygląda tak, jakby pierwszą dostawę raczej nie więcej niż kilkunastu wozów rozprowadzono po kilka wozów na kilku odcinkach frontu. Trzeba również pamiętać, że FR nie ma możliwości szybkiego przerzutu drogą morską (o lotniczej nawet nie wspominam) znacznej liczy czołgów do Syrii – realnie to pewnie można się spodziewać batalionu miesięcznie jak dobrze pójdzie.

    Polubienie

    1. W tym układzie dostaw powinni zatem poczekać chociaż na ów batalion i szkolić personel. Po cichu, ten filmik to w zakresie maskirowki blamaż. Potem, mając ukompletowany i skoncentrowany batalion na nowym (w Syrii) sprzęcie wykorzystać fakt, że ani lokalni brodacze nie znają tej odmiany i jej możliwości ani własne załogi nie zdążyły się wyleczyć z przekonania o wyższości tej wersji – efekt psychologiczny (imho ma tu większe znaczenie niż realnie wyższe parametry tego sprzętu względem starszych odmian). Jeśli rozparcelują je po trochu jako uzupełnienia wszędzie (czyli nigdzie) to utracą wszystkie potencjalne (nawet chwilowe, związane z zaskoczeniem i nowum) efekty. A mogliby powtórzyć efekt „rusy lecą”, który mieli spokojnie przez przynajmniej pierwsze 2 tygodnie nalotów. Teraz mogliby zagrać „nowe tanki jadą”, efekt mniejszy niż naloty, ale parę pierwszych dni ofensywy ułatwione.

      Polubienie

      1. Sądzisz że brodacz odpalający TOW-a z 2-3 km zna odmiany T-72 myślę że dla niego to kolejny cel za który dostaje zielone.
        Efekt „nowe tanki jadą” może zadziałać na zasadzie upolowania pierwszego, tak jak to miało miejsce z Rosomakami i niemieckimi transporterami w Afganistanie dla celów medialnych.
        Na obecną chwilę dostaw i sytuacji zapychanie dziur jest jedynym wyjściem.

        Polubienie

      2. O tym, że T-72B trafią do Syrii było wiadomo już od kilku tygodni. Nie mogło być mowy o jakimkolwiek efekcie zaskoczenia. Teraz tylko należy mieć nadzieję, że dostawy będą ciągłe i wielomiesięczne, by kilkaset wozów tam trafiło, oraz żeby wozy zostały obsadzone przez choć trochę wyszkolone załogi.

        Polubienie

      3. Na pierwszych, „portowych” fotkach, rzuciło mi się w oczy niekompletne ERA i marudziłem, że nawet wysyłając wozy do walki nie chce im się tego uzupełnić (zapomnieli już pierwszą Czecznię ?). Wóz z dzisiejszego filmiku też ma puste miejsca po kostkach, choć te raczej „zaginęły” już w transporcie lub na miejscu, sądząc po niepomalowanych miejscach jakie po nich zostały. Ciekawe jak to wygląda wewnątrz kaset i w jakim stanie są np. instalacje ppoż., bo może się okazać, że szybko i głupio te wozy wytracą.

        Zbiorczo odnosząc się do wypowiedzi szanownych przedmówców:

        – Tajemnica – sądzę, że jest różnica pomiędzy fotkami rosyjskich czołgów w rosyjskiej bazie na rosyjskim terytorium a fotkami zrobionymi na miejscu czyli pomiędzy „może kiedyś wyślą” a informacją, że rządowi dostali takie to a takie uzupełnienia.

        – Rozdział wozów – być może sytuacja wymagała, aby zamiast szykowania jakiejś operacji „za jakiś czas” rozparcelować je „na już” wg zasady „pluton tu, pluton tam” jako doraźne obwody, wsparcie czy zatykanie dziur (po prostu nie było czasu na nic finezyjnego, poza doraźnym działaniem).

        – Czy brodaci będą w stanie wychwycić różnice:

        * Czeczeni, którzy robią tam ponoć za dowódców zapewne tak
        * szary brudnobrody pewnie nie, lub najwyżej zauważy „że ten jest jakiś inny z wyglądu”, ale pierwszy lepszy szary brudnobrody nie dostaje TOWa do strzelania tylko w najlepszym wypadku robi za tragarza i łopaciarza szykującego stanowisko
        * wyszkolony do TOWa brodacz może już coś kumać…

        Druga sprawa (i stąd min. myślałem o skoncentrowaniu wozów)
        …ów operator TOW, w wypadku pojawienia się jednego czy dwóch wozów, nie będzie się zapewne przejmował ew. zauważonymi różnicami, ale gdybając – wypatrzył nie jeden czy dwa wozy, ale np. rozwiniętą kompanię, wspartą zmechem lub rozwiniętą piechotą w stosownej ilości – tu powinno mu już przyjść do łba, że odpalanie więcej niż jednego pocisku to nienaljepszy pomysł (jeden musi, choćby „na szybko i w niebo”, coby nie wyszło, że cykor lub na petrodolce nie zarobił), bo któryś z pozostałych wozów może go wypatrzyć i potraktować czymś niemiłym. Jest więc szansa takim zmasowanym użyciem coś zająć i to nawet bez większych strat (i nie chodzi nawet o typy pojazdów, co właśnie o ich skoncentrowanie). Jeśli trafi… to może się zdziwić, tak TOWowiec jak i jego koledzy z innymi zabawkami… siadło ładnie i d… …to też daje do myślenia.
        P.S.
        Ja wiem, że B to nie jest cudo, ale jest zauważalnie lepszy od tego co mieli dotąd Syryjczycy i dla ppków-rówieśników jego skorupka może okazać się za twarda.

        Polubienie

      1. To zależy co rozumieć przez „większe prace”. Wozy dla Syrii idą z tego samego zasobu co wcześniej wozy dla DRL i ŁRL, z tym, że w przypadku Syrii oprócz rozkonserwowania i przeglądu w przyskładowych warsztatach naprawczych są jeszcze przemalowywane. Na składach jest kilka tysięcy wozów lekko licząc (włącznie z B. mod. 89). Ale oczywiście mowy nie ma, żeby FR dostarczyła Syrii więcej niż kilkaset wozów. W najlepszym razie.

        Polubienie

  3. Dokładnie o to mi chodziło czyli oprócz rozkonserwowania pryśnięcie sprayem i na front.
    To tylko wychodzi na to, że największym problemem jest transport, jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Tylko czy WWP tego chce?

    Polubienie

    1. Swoją drogą ciekawe na ile ta plotka o jakiś zgrzytach na linii Moskwa-Teheran odnośnie przyszłości Asada. Ktoś podał taką informację na wiadomym forum.

      >Czyżby szykował się jakiś zwrot w działaniach FR ?

      No jeśli to prawda to już mamy zwrot :/

      Polubienie

      1. Z pewnością WWP spuści Asada jeśli tylko uzna, że jest to dla niego korzystne – tutaj nikt nie może mieć złudzeń. Z kolei Iran ma tu mniejsze pole manewru, także dlatego, że władze Iranu skupiają się na dobru państwa, zaś Putin skupia się na dobru Putina 🙂

        Polubienie

      2. >e władze Iranu skupiają się na dobru państwa, zaś Putin skupia się na dobru Putina 🙂

        No mają to szczęście nie tylko oni zresztą, którego nie ma FR, gdzie władze mają gdzieś interes swojego kraju.

        Polubienie

    2. Panowie z całym szacunkiem chyba nie bierzecie klasycznej propagandy poważnie? Dzis BBC postanowiło uczyć proli semantyki i skoro FR nie powiedziała twardo że chce Asada (FR chce tylko by to „lud” Syrii zadecydował) to znaczy że chce obalenia Asada i są zgrzyty przez to z Teheranem.
      Sam kiedyś podparłem się tutaj linkiem z Derpki więc teraz sam zalecam powściągliwość.

      Polubienie

      1. Nie chce obalenia Asada. Chce go „tylko” przehandlować. Taka transakcja. Tak kończą sojusznicy FR. Zresztą scenariusz przećwiczony w Donbasie.

        Polubienie

      2. Ale fakt, że FR nie jest przywiązane do Asada nie jest niczym szczególnym i odkrywczym. Spuszczą go prędzej czy później, pytanie tylko w jaki sposób i co za to dostanie Putin.
        Ps. Debka – Debki.

        Polubienie

      3. >Spuszczą go prędzej czy później, pytanie tylko w jaki sposób i co za to dostanie Putin.

        Tylko pytanie kto za Asada i jaki będzie jego stosunek nowych władz do FR. Zresztą jakoś ciężko sobie wyobrazić, iż całą Syrię uda się poskładać do kupy. W interesie FR przede wszystkim powinno być pozostawienie jakiś wpływów w Syrii czy w części Syrii w tym zainstalowanie tam swojej bazy w sensie coś większego niż Tartus oczywiście. To jest logiczne ale na Kremlu nie znają raczej tego słowa 🙂

        Polubienie

  4. Ciekawe kogo wykolegują z tego tortu zwanego Syrią, a może opozycja nie bardzo wierzy że trzymanie się z USA da im większe korzyści niż układanie się z Rosją. W sumie z tego co piszą Rosjanie dostali namiary na 24 cele , to nie tak mało.

    Polubienie

  5. Po pierwsze jest coś takiego jak dyplomacja, Rosjanie naprawdę są w niej mistrzami, tam trzeba by każde słowo przeanalizować by stwierdzić co Ławrow mógł mieć na myśli, po drugie to oczywiste że zostawiają sobie furtkę, inaczej jakiekolwiek negocjacje nie mają sensu. To działa też w drugą stronę bo poza Saudami nikt już chyba nie krzyczy „Asad must go”. Po trzecie Asad to nie jest sam Asad tylko cały system za nim stojący-alawici, szyici, druzowie, chrześcijanie, sunnicka klasa średnia i inteligencja, aparat wojskowo-urzędniczy. Nie da się o prostu zdjąć Asada bez doprowadzenia do sytuacji z Iraku 2003 lub Libii 2011, w sumie w Syrii jest nawet gorzej bo ten cały ciąg powiązań jest bardziej skomplikowany. Asada mógłby zastąpić jego brat, ale on jest największym „betonem”, jego wujek Rifat byłby akceptowalny przez zachód ale ani nie ma poważania wśród alawitów a sunnici go nienawidzą za masakry z 1982 r. Ja tam nie widzę nikogo z odpowiednim autorytetem kto mógłby zastąpić Asada rozłożenia SAA i państwa syryjskiego, tych z SNC/FSA to nawet nie biorę pod uwagę.

    A co do Iranu to nie jest też tak, w samej Syri był duzy opór przed przyjęciem irańskiej pomocy, Asad ponoc był wsciekły że Iran wymusił rozejm w Zabadani. To co jest między Rosją a Iranem to coś z pogranicza sojuszu z rozsądku i rywalizacji.

    Polubienie

  6. > Asada mógłby zastąpić jego brat, ale on jest największym „betonem”, jego wujek Rifat byłby akceptowalny przez zachód ale ani nie ma poważania wśród alawitów a sunnici go nienawidzą za masakry z 1982 r.

    Przecież właśnie dlatego Baszar objął fotel po ojcu, że był do zaakceptowania przez wszystkich wówczas zainteresowanych po tym, jak w 1994 roku zginął jego drugi brat Basil.
    Zresztą podobnie było z obecnym królem Jordanii – też nie za bardzo „chciał”, ale „musiał”.
    Dlatego dotychczasowe wrzaski USA i spółki „Baszar musi odejść” to było proszenie się o powtórkę z Libii i Iraku razem wziętych do kwadratu.
    A to dzisiaj nie przejdzie, bo nawet durnie rządzący Europą chyba zaczynają rozumieć, że to się skończy falą dziesiątek milionów ludzi walących do tejże Europy jak Wizygoci… 😛

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s