Dzielna syryjska armia porzuca cenne uzbrojenie – fotka

Tym razem dzielni żołnierze rządowi zwiali z Mahin w prowincji Homs, porzucając wiele broni ręcznej i amunicji, w tym nowiutkie MRO-A i RPO-A prosto z FR.

To co napiszę jest może i niezbyt humanitarne, ale chyba czas najwyższy wdrożyć jakieś oddziały zaporowe u rządowych … względnie wbić  im do głów, że broń się niszczy a nie porzuca, jeśli już musisz uciekać … Tylko, czy oni są w stanie to pojąć ?CWDZN27WoAMXbuB

 

Reklamy

67 uwag do wpisu “Dzielna syryjska armia porzuca cenne uzbrojenie – fotka

  1. Już raz pisałem musztra i karność. Na pierwszy „rzut oka” to nie potrzebne bzdety ale tylko to uczy zdyscyplinowania. Oni nie powinni myśleć o tym, oni to powinni robić automatycznie.
    Jak ktoś idzie za stodołę to ściąga gacie automatycznie nie zastanawia się nad tym czy deszcz pada czy wiatr wieje. To wojsko. Z drugiej strony ta wojna już trwa kilka lat i pewnie najpiękniejszy kwiat tych młodych mężczyzn już może nie żyje, a nie ma co ukrywać że nie każdy powinien nosić karabin, nie każdy się do tego nadaje , tu jest to konieczność. Być może dla nich to wojna totalna o być albo nie być a znaleźli się tam gdzie znaleźli.

    Lubię to

    1. Było już pole, teraz jest taras. W sumie bardzo podobne incydenty. Nie siły zbrojne a szkoła specjalna. Żeby nie wbić sobie do głowy, że takie spotkania w grupie frontem do nieprzyjaciela, który ma „do oporu” TOW-ów to nie jest dobry pomysł.

      Lubię to

  2. Przesadzasz…kilkudniowy nius i w ogóle ponoć wpadło kilka RPO-A sporo
    PPK Malutka i ze dwa T-62…to naprawdę niewiele jak na tak duże miasto wystarczy przypomnieć stratę Morek.
    Lotnictwo wszędzie być nie może uzbrojonych dronów nie ma a USAF swoich bombić nie będzie wiec ISIS może sobie robić rajdy takie zajazdy.

    Lubię to

    1. To do mnie ?
      To mój blog więc mogę sobie pisać co mi się podoba, a Ty nie musisz tego czytać – to są bardzo proste zasady. Zawsze, gdy porzucona jest nowa broń bardzo mnie to irytuje. Może dlatego, że choć nie mam formalnego przeszkolenia wojskowego, sam bym czegoś takiego nie zrobił.
      Zdjęcia granatników są z 12 grudnia, ja je zobaczyłem dopiero dziś.

      Lubię to

      1. Miasteczka broniła jakaś garstka NDF wsparta kilkoma czołgami SAA. NDF dała nogę (IS nie pokazało zabitych, bynajmniej nie widziałem) wiec i same czołgi niewiele mogły poradzić i też się wycofali (może były tylko te dwa T-62 w chwili ataku nie obsadzone), dodając do tego to że oni lubią sobie chomikować wszędzie amunicję nie powinno dziwić że tyle oddali wrogowi.
        Przynajmniej mnie nie dziwi oni są jacy są….
        Taka ciekawostka dwa dni temu turkmeni chwalili się w internecie dezerterem z SAA który przeszedł na ich stronę.

        Lubię to

  3. Szkoda im dawać, a nawet sprzedawać, nowe i nowoczesne uzbrojenie. Na miejscu FR bym im dostarczał li tylko najstarszy sprzęt z mobów. Na nic innego nie zasługują. To jest armia bez morale. A Huti pokazują, że morale można zachować w nawet najbardziej niesprzyjających okolicznościach.
    I jeszcze taka uwaga, jeśli te T-90A operują z syryjskim załogami, to za chwilę zobaczymy porzuconego T-90A.

    Lubię to

      1. Lokalnie są postępy, ale i lokalnie są porażki, w tym tempie to i za 10 lat rządowi tej wojny nie wygrają. Albo wjechać z brygadowymi grupami bojowymi, albo dać sobie spokój. Tego pierwszego nie będzie, a w świetle potencjalnych problemów gospodarczych, nawet tego 1 mld USD z okładem szkoda na Syrię.

        Lubię to

      2. >Tego pierwszego nie będzie, a w świetle potencjalnych problemów gospodarczych, nawet tego 1 >mld USD z okładem szkoda na Syrię.

        A gdy zawiną lotnictwo sytuacja bardzo szybko wróci do tej sprzed kilku miesięcy a dalej już tylko SAA znów będzie się zwijać. Chociaż powinni wspierać SAA jakimiś ograniczonymi kontyngentami na ważnych kierunkach. Przerzucić sporo artylerii itp. Pomijam już też zwiększenie ilości śmigłowców dla bezpośredniego wsparcia itp. Ale wiadomo w przypadku Kremla logika nie działa. To i widać tego rezultaty to tu to tam.

        Lubię to

      1. Rozwalony przez TOW , jednego TOW- mniej a na przyszłości czołg nie byłby użyty przeciw jego byłym właścicielom bo wtedy mogłoby zginąć więcej niż 3 żołnierzy i nie koniecznie żołnierzy.

        Lubię to

      2. Gdyby to było 20 lat temu i więcej to kategorycznie bym się z Tobą nie zgodził, ale w dzisiejszych czasach gdzie za nim pocisk doleci zgraja „reporterów” ze smartfonami już umieszcza nagranie w necie i przekaz idzie w świat. I to ma teraz znaczenie wizerunkowe.
        I może być tak że w czołgu jednym na sto nie zadziała system aktywnej obrony, a będzie to pierwszy czołg (te kolejne 99 będzie ok) to jaki przekaz pójdzie w świat?

        Lubię to

      3. Chodziło mi o przenośnię, Sztora powinna zakłócić. A o tym to mógłby się wypowiedzieć ktoś bardziej obeznany.

        Lubię to

  4. Kiedyś w starożytnym Rzymie obowiązywała zasada że na koniec do boju szli najlepsi żołnierze
    „Res ad triaros venit” – sprawa doszła do trzeciego szeregu. Teraz w naszych czasach jest zupełnie odwrotnie najpierw giną Ci najlepsi a zostają………….
    I tu chyba warto poprzeć teorię że nie wolno im dawać nowoczesnego uzbrojenia bo nie ma komu go dać. Tych wartych go jest nie wielu.

    Lubię to

      1. Z Krymska i się zepsuła na tyle, że musieli technicznie lądować w Iranie. Stała kilka dni. Ił-76 przywiózł części, naprawili i polecieli.
        Podobno.

        Lubię to

      2. A dzięki interesujące. Czyżby kilka dni temu odbywały się jakieś loty z Krymska nad Syrię? Czy też to miała być jedna z kolejnych maszyn przebazowana do Syrii z tą ostatnią czwórką. To by mogło pasować.

        Lubię to

  5. Porzucenie sprzętu to rzeczywiście karygodna sytuacja. Ale zachowanie siły żywej jest zawsze ważniejsze.
    Myślę że SAA ma ostatnio coraz lekką przewagę. Na moją ocenę wpływają spore postępy w Latakii oraz w Aleppo.
    Oczywiście są miejsca gdzie przeciwnik przejmuje inicjatywę. Jak by nie patrzeć, główną przyczyną tego stanu rzeczy jest strasznie rozciągnięty front z wieloma ogniskami oporu wewnątrz ugrupowań rzędowych i rebelianckich. Przeciwnik zawsze znajdzie sobie jakiś odcinek gdzie przejdzie do lokalnej ofensywy.
    O wiele bardziej niż utrata Mahin, a wcześniej Morek i okolic, zastanawia mnie sposób oczyszczania kotła Homs. To że rebeliantom pozwala się wychodzić z okrążenia z bronią (oczywiście tylko strzelecką) nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ale chcąc atakować na wybranych odcinkach SAA musi iść na kompromisy.
    Rebelianckie enklawy w sąsiedztwie Damaszku są mocno bombardowane. Lądowo też tam się troszkę ruszyło.Rządowi odbili Marj al-Sultan.
    Na południu w prowincji Daraa rebelianci zapowiadają jakąś ofensywę.

    Lubię to

    1. Taka metoda w 2014 r. była już stosowana w Homs i dzięki temu oczyszczono miasto. Jeżeli nie pozwolisz im wyjść z bronią strzelecką to będą się bronić i trzeba by takie al. Waer zrównać z ziemią. Poza tym większa część rebeliantów skorzysta z amnestii, no i jeszcze taka kwestia że będzie można i w innych miejscach podobną metodę zastosować. A broni strzeleckiej to tam akurat chyba nikomu nie brakuje.

      SAA powinno przerzucić większe siły pod Palmyrę i Kurajtan, zdobyć te miejscowości i otworzyć szosę do Deir ez Zour. Po cholerę bawić się w te przepychanki? Tym bardziej, że ponoć sytuacja humanitarna w Deir ez Zour jest fatalna. Przy okazji pozbawiono by ISIS znacznej części pól naftowych i gazowych. A co do porzucania posterunków-problemem jest to, że zdobyte miejscowości obsadzają nieliczne posterunki, w Latakii były przypadki, że odbitą wieś obsadzało 5 ludzi. Wcale nie zdziwiłbym się gdyby i tu bywało podobnie.

      Lubię to

      1. Więc jak chcesz utrzymać 200 km drogi/kiszki z Palmyry do Deir ez Zour?
        SAA jest za krótka walczą tam ci co chcą czyli chrześcijanie/alawici/szyici a sunnici robią za wypełnienie które nie nadzorowane woli uciec niż walczyć jak to było w Mheen. Stąd te wszystkie rozejmy rozmowy i amnestie oraz nie rówanie z powietrza kotłów których bronią sunnici, czyż nie było by głupotą ze strony FR wkońcu zantagonizować (wobec rządu wspieranego przez kafirów) sunnicką większość w Syrii gdy koalicji nie udało się to przez 4 lata?

        Będzie dobrze jeśli do maja nie stracą tego co teraz posiadają a uda im się oczyścić Latakię, zająć góry na granicy z Turcją w prowincji Idlib i z grubsza oczyścić kotły koło Damaszku ogniem i amnestią, potem będzie Idlibstan w Syrii i dopiero zaczną się tłuc z IS na serio.
        ps. W cieniu niskich cen ropy ciekawie wyglądają te rozmowy nt. utrzymania sankcji odbywające się teraz w Brukseli…pomogą Rosji (karcąc Turcję i może w dalszej prespektywie osłabiając strumień imigrantów) czy nie ostatecznie ją dobijając i może nawet niejako przyklepując upadek Asada Syrii.

        Lubię to

    1. >Głos USA ma w UE największe znaczenie, a następnie głos Niemiec. Oba państwa są za >utrzymaniem sankcji.

      Swoją drogą ciekawe czy chęć Niemiec wynika z nacisku USA ? Sankcje będą i to dłużej niż się wydaje. Nawet jak w UE już o wszystkim zapomną USA może bardzo szybko podkręcić temperaturę w Donbasie. Jakaś nawet niewielka ofensywa, która zmusi „milicję” do działania i znów wraca stara śpiewka. Tyle, że tu musieliby się ruszyć bo same nawet silne ostrzały nie są wstanie sprowokować Kremla do działania jak już pokazał np sierpień. Oczywiście „obiektywne” OBWE załatwi odpowiednią opinię czyja to wszystko wina. Ale najgorsze jednak w dłuższej perspektywie to bardzo niskie ceny ropy. Pytanie jak wybrnie z tego FR. Wiadomo, że Rosja nie jest aż tak uzależniona od tego surowca jak kraje Zatoki ale to też ogromny kraj z coraz bardziej wymagającą armią, społeczeństwem jak i z większymi aspiracjami na geopolitycznej szachownicy.

      Lubię to

      1. Wybrnąć to za bardzo nie ma innej drogi jak tylko ograniczyć wydatki budżetowe. W zależności od sytuacji mniej lub bardziej. Przy czym te skoki na ropie są cokolwiek niesamowite, 6 % w dwa dni, bo dziś znów odbiła w góre.

        Lubię to

      2. >Przy czym te skoki na ropie są cokolwiek niesamowite, 6 % w dwa dni, bo dziś znów odbiła w góre.

        Zobaczymy co jutro będzie się dziać o ile USA zniesie bana na eksport ropy. Oczywiście w mediach i na wiadomym forum wieszczą już upadek FR.

        Lubię to

      3. Skoro FR nie upadła w 1998/1999 to raczej upadku nigdy nie będzie. Ale może być zauważalne zaciskanie pasa. Swoją drogą może czas najwyższy – w mediach i na wiadomym forum, zacząć się koncentrować na Polsce. Bo jest na czym …
        Ps. Jeśli USA zaczną eksportować ropę, to cena spadnie do mniej więcej 30 USD za baryłkę w kilka dni. I tyle.

        Lubię to

      4. W jakże bogatej Polsce sa problemy z komunikacją…Poroszenko tłituje że PL otworzyła Ukrainie linię kredytową na miliard Euro….Duda odpowiada że tylko na miliard złotych.

        Lubię to

      5. O miliard za dużo. Wszystko jedno czego. Tym bardziej, że to bardziej darowizna niż pożyczka.
        Chyba będę musiał założyć specjalny wpis na rozmowy o wszystkim i o niczym, bo coś większość komentarzy do wpisu jest nie na temat. Do czego sam się przyczyniłem.

        Lubię to

  6. Mnie niespecjalnie śmieszy, muszę się przyznać. Po prostu nie widzę, żeby zaangażowanie FR w Syrii diametralnie zmieniło sytuację. Przy obecnej skali ani nie zmieniło ani nie zmieni.

    Lubię to

    1. Jak nie zmieniło, jak zmieniło?
      Po pierwsze SAA nie rozpadło się, Assad nie musiał uciekać, nie udało się powtórzenie scenariuszy z np. Libii. Po części etniczny i religijny charakter konfliktu ułatwił to, ale SAA przestało się rozpadać, co więcej – obecnie dezintegrują się jednostki opozycji…
      Po drugie – Rosjanie swoją obecnością storpedowali plany utworzenia no fly zone i bombardowania SAA oraz ewentualnej interwencji tureckiej.
      Po trzecie – dyplomacje zachodnie już nie uważają, że „Assad musi odejść” i to jest też ogromna zmiana.
      Po czwarte- Rosjanie zapewniają polityczny „parasol” dla Assada i zmontowali dość ciekawą koalicję Syria – Rosja – Iran gdzie czwartym do brydża stają się Kurdowie i…Irak o dziwo. Owa „oś” może rozmontować plany USA na bliskim wschodzie w długofalowej perspektywie. Przy czym konsekwencje będą chyba głównie dla Sudów. I to opłakane. A Irak może zostać okrojony do terenów stricte sunnickich jak się im uda…

      Na polu militarnym powiedziałbym, że interwencja Rosjan bardzo dużo dała.
      SAA przetrwało najgorszy okres a „wahadło zaczęło ruch w drugą stronę”:
      a) Przetrwali ofensywę „opozycji” na Aleppo, no i odbili bazę Kuweires oraz nieźle przekopali FSA i Al Nusrę. Również ISIS zostało odparte.
      b) przetrwali i zastopowali ofensywę w prowincji Hama.
      c) w Homs odparli ofensywę ISiS i przeszli do małej, ale skutecznej kontrofensywy
      d) last but not least – zwijają FSA w Latakia. W dwa miesiące odbili 15% prowincji z czego główne pozycje FSA i w zasadzie najgorsze pasma górskie i wzgórza. Tutaj właśnie idzie gros wysiłku wojennego SAA i tutaj też koncentruje się większość nalotów. Ewidentnie gra idzie o wyparcie FSA, izolację granicy z Turcją i dojście do rejonów pod kontrolą Kurdów.

      To nie ma być diametralna zmiana sytuacji? Uratowanie Assada od upadku?

      Lubię to

      1. Przed 30 września perspektywa rychłego upadku Asada nie była taka oczywista.
        To raz.
        A dwa – obecnie przyszłość Asada jest równie niepewna jak przed 30 września. I przed 30 września i po 30 września jego los zależy przede wszystkim od tego, jak WWP dogada się z Zachodem. Jedno wydaje się być pewne – Asad w przyszłości, tj. po zakończeniu wojny domowej, nie będzie rządzić w Syrii – nie licząc jakiegoś bardzo krótkiego okresu przejściowego. Albo i szybciej.
        I wreszcie trzy – od rozpoczęcia interwencji mijają niebawem trzy miesiące, a w tym okresie siły rządowe odniosły w zasadzie tylko dwa sukcesy, przy czym żaden z nich nie oznacza odzyskania bardzo dużych obszarów państwa. Pierwszy z nich to mające znaczenie głównie propagandowe odblokowanie bazy Kweires, zaś drugie to wspomniane przez Ciebie sukcesy w Latakii, które tak po prawdzie i tak niewiele znaczą, dopóki nie zostanie zabezpieczona na całej długości granica z Turcją. A do tego droga bardzo daleka.
        Podsumowując – nie widzę diametralnej zmiany sytuacji po 30 września. Tak jak się całkowicie różnimy w ocenie Donbasu, tak się różnimy w ocenie Syrii.
        Ale jednocześnie dalej jesteśmy dobrymi znajomymi, a nawet kolegami 🙂

        Lubię to

      2. >Asad w przyszłości, tj. po zakończeniu wojny domowej, nie będzie rządzić w Syrii – nie licząc >jakiegoś bardzo krótkiego okresu przejściowego. Albo i szybciej.

        Dla FR najważniejsze jest aby ewentualny następca był przychylny FR a tutaj niestety nie widzę dużego pola jeśli chodzi o dogadanie się z Zachodem bo gra właśnie toczyła się między innymi o to aby wywalić z Syrii resztki wpływów FR i przychylnego jej przywódcy. Do tego stała obecność nawet niewielka FR w Syrii aby trzymać rękę na pulsie. Czyli Tartus plus właśnie dodatkowa baza lotnicza plus wojska lądowe. Tak ja to widzę przynajmniej 🙂

        Lubię to

      3. na razie idzie jak po grudzie, jednak po podkopaniu finansów ISIS, logistyki i zapasów załamanie frontu będzie kwestią dni i tygodni, ISIS posypie się szybko jak domek z kart bez tych szlaków i geszeftów jakie mogli bezkarnie prowadzic do tej pory, przyjdzie czas na efekt śniegowej kuli, jeśli zaś chodzi o wizytę Kerrego i Nuland w Moskwie – w języku dyplomacji miejsce spotkania i to kto sięfatyguje znaczy bardzo wiele, czasem jedynie chodzi o to aby pozwolić partnerom/rywalom wyjść z twarzą z sytuacji

        Lubię to

      1. Tymczasem do Moskwy zjechała się część śmietanki z USA. Kerry, Nuland. No to czekamy teraz na jakieś ustępstwa WWP.

        Lubię to

  7. Dla WWP łatwo przychodzi podochodzenie do ogródka , ale jak już trzeba się witać się z gąską to on zawraca. Przykład Donbasu. Wystarczyło bardzo nie wiele do scalenia Krymu z przychylnymi mu republikami z Donbasu a on zawrócił. Ugrał Krym , który teraz po części jest kulą u nogi, bo oprócz bazy wojskowej to tylko ma same kłopoty. A Syria, już jest w ogródku, blisko powitania z gąską, a co zrobi ????????

    Lubię to

    1. >A Syria, już jest w ogródku, blisko powitania z gąską, a co zrobi ????????

      W ogródku to tak jeszcze nie jest. Do tego potrzebne byłoby rozszerzenie kampanii lotniczej o dość znacznie większą liczbę maszyn i śmigłowców no i interwencja lądowa. W Donbasie natomiast już niewiele potrzebowali aby pogonić Kijów poza granicę Donbasu. No i tak jednak sama ‚milicja” prezentowała lepszą jakość bojową od SAA.

      Lubię to

  8. Jest oficjalnie w Syrii, w Donbasie tego nie było, a kompania lądowa to tylko kwestia kalkulacji.
    Wystarczyło by trochę więcej techniki rakietowej (Grady, Smiercze, Uragany) jakieś jednostki osłonowe do tego, z 20 śmigłowców szturmowych i nie trzeba wielkiej kampanii lądowej. Armia SAA mierna ale pewnie przy większym wsparciu poradziłaby sobie.

    Lubię to

    1. Może i wielkiej kampanii lądowej nie trzeba. Sęk w tym, że nie ma żadnej kampanii lądowej a obecny komponent lotniczy jest za mały. A nic nie wskazuje na to aby to uległo zmianie. A z obecnym zaangażowaniem to prawie dreptanie w miejscu.

      Lubię to

  9. Może bzdury ale coś na rzeczy jest
    http://function.mil.ru/news_page/country/more.htm?id=12071830@egNews
    Mogli o tym informować, mogli nie. Armenia blisko Turcji. skoro na oficjalnej stronie zamieścili takie info to może jest jakaś wzmożona aktywność w Armenii. Pod przykrywką wprowadzania nowych typów uzbrojenia pojawiają się „instruktorzy” i może Turcy ( a pewnie mają tam swoich) zauważyli że coś za dużo nowych twarzy?A to dobry sposób by coś tam zakamuflować.

    Lubię to

  10. W Iraku bardzo grubo ISIS atakuje turków w ich bazie koło Mosulu w Bashiqa.
    Erdo chyba doczekał się powodu do wejścia na ostro.
    VBIED

    I grady

    ponoć zgineło wielu Peszmergów…

    ciekawy zwrot akcji nie powiem.

    Lubię to

    1. Albo powód, żeby się do Iraku NIE pakować… bo jak wjedzie, to może zacząc dostawać nie tylko od ISIS, ale też od Kurdów… i „przypadkowo” od Irakijczyków, Persów i Rosjan 😛 bombardujących „transporty paliwowe ISIS”…

      Lubię to

    1. I z tego, co widać np. na Wiki, to MRO-A jest czymś w rodzaju uzupełnienia Szmiela – strzela bliżej (zasięg skuteczny 90 m przy minimalnym Szmiela 20m) i ma mniejszą głowicę.
      W sumie to nawet niegłupie…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s