Katastrofa Tutki WKS lecącej do Chmejmim

Na pokładzie  znajdowali się m.in. artyści Chóru Aleksandrowa.

Tuż po starcie z lotniska Adler w pobliżu Soczi, gdzie maszyna wykonała międzylądowanie techniczne po paliwo, w locie z Czkałowskiego do Chmejmim, pierwotnie międzylądowanie miało odbyć się w Mozdoku, ale lotnisko zostało zamknięte z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych, rozbił się wojskowy Tu-154B-2 RA–85572, na pokładzie było 82 pasażerów i 10 osób załogi, maszyna wpadła do Morza Czarnego prawdopodobnie po kilku minutach lotu, kilka km od wybrzeża. To będzie czarny dzień rosyjskiej interwencji wojskowej w Syrii i  jeszcze czarniejszy dla rosyjskiej kultury. W ostatnim czasie częstotliwość lotów do Syrii wzrastała, nie zdziwię się, jeśli doszło do jakiejś poważnej awarii tuż po starcie, bo Tutki z Czkałowskiego były bardzo eksploatowane, a te w wersji B-2 mają do tego swoje lata, choć najczęściej są to maszyny po długoletniej konserwacji przywrócone do służby w ostatniej dekadzie.

Advertisements

56 uwag do wpisu “Katastrofa Tutki WKS lecącej do Chmejmim

  1. Czy są znane jakieś choćby domniemane przyczyny katastrofy?
    Chór Aleksandrowa jedyny w swoim rodzaju, ciarki po plecach chodzą jak się słucha.

    Lubię to

  2. Szczątki maszyny rozrzucone na dużym obszarze, brak zgłoszenia problemów przez załogę, póki co wszystko wskazuje na coś bardzo nagłego i strukturalnego.
    Jako, że swego czasu miałem okazję podziwiać Chór Aleksandrowa osobiście, jestem dziś w skrajnie podłym nastroju. Lecieli, aby dać koncert z okazji Nowego Roku, zapewne był to kolejny pomysł PR ludzi z otoczenia WWP, wzorem koncertu w Palmirze.

    Lubię to

      1. >Zamach? Samoloty przecież ot tak się nie rozpadają. Współczucie dla Rodzin ofiar

        Straszna tragedia 😦 Zamach raczej nie wchodzi w grę Tutka startowała z FR. Raczej nie było możliwości wnieść jakiś ładunek na pokład przez osoby trzecie czy też jakiś personel jak w przypadku samolotu lecącego z Egiptu.

        Lubię to

      1. Koncert miał się odbyć w Chmejmim, wygląda na to, że na pokładzie maszyny byli wszyscy śpiewacy za wyjątkiem trzech solistów, czyli chór jako taki przestał istnieć.

        Lubię to

  3. Cały chór wraz z orkiestrą i baletem liczy ponad 200 osób, ma pokładzie Tutki było około 60 osób, głównie śpiewacy.
    Tutka pochodziła z 1983 roku, ale miała niewielki nalot, 6689 godzin.

    Lubię to

  4. Maszyna po starcie nie przeszła na planowe wznoszenie i wykonała zakręt na kurs powrotny do Soczi, czyli na pewno jakieś problemy techniczne, rozbiła się około 2 minuty po starcie.
    Pojawiają się sugestie zderzenia z ptactwem skutkującym awarią silników, zabrakło prędkości i wysokości by wykonać powrót na lotnisko, być może przeciągnęli w zakręcie.

    Lubię to

  5. Czy ktoś z Was jest w streścić komunikację pilotów z ziemią ? Zgłaszali coś ? Nie znam rosyjskiego na tyle by wiele z tego zrozumieć.

    [audio src="http://archive-server.liveatc.net/urss/URSS-Dec-25-2016-0200Z.mp3" /]

    To zaspis od zezwolenia na rozruch silników, więc interesująca komunikacja po starcie musi być w ostatnich kilku minutach.

    Lubię to

  6. W pliku są długie (nawet wielominutowe) odcinki ciszy, więc lepiej przeglądać go korzystając z jakiegoś graficznego edytora plików dzwiękowych.

    Lubię to

  7. Jak na razie nie ma słowa o zamachu-ale dla władz FR było by to kompromitujące gdyby jednak okazało się, że to był zamach. Co by nie powiedzieć Chór Aleksandrowa to marka znana na całym świecie i jeszcze lecieli do Syrii. Tak na zdrowy rozum to mógł ktoś wsadzić swoje brudne paluchy w tą katastrofę choć nie wykluczam nieszczęśliwego wypadku.

    Lubię to

  8. Pojawiły się infomacje, że zwrot w prawo był zaplanowany (nawigacyjny) i miał służyć kierowaniu się do punktu nawigacyjnego Binol i dalej pewnie SE nad Iran. Trasa lotu mniej więcej zgadza się z tym planem:

    Piloci nie zgłosili nigdy osiągnięcia wys. 300m choć mieli to zrobić. W domyśle, nie zdążyli jej osiągnąć a zrobili zwrot w prawo już kilka km po starcie (wcześniej niż przewiduje powyższy plan).

    Lubię to

  9. Ogromna tragedia…. Niemal równy rok temu byłem w Gdyni na ich koncercie przepiękne widowisko… Mam nadzieje, że odbudują się jeszcze silniejsi. Zasługują na to.

    Lubię to

  10. Z kumatego forum:
    „Igor Zhuravlev pisze na swoim blogu kilka ciekawych rzeczy. Samolot miał pierwotnie być tankowany na lotnisku w mieście Mozdok, które jest na trasie z Moskwy do Syrii. Ze względu na warunki pogodowe lotnisko zostało zamknięte i jako alternatywne wybrano Soczi-Adler (nie ma informacji kiedy zapadła decyzja o zmianie). Z tego powodu domysły o zamachu są mało prawdopodobne (przynajmniej te dotyczące podłożenia czegoś w Soczi).

    Dodatkowo padają domysły, że w Soczi samolot był tankowany pod korek, tak by mógł później wrócić do Rosji bez tankowania w Syrii. We wpisie nawiązuje się do katastrofy Tu-104 z 7 lutego 1981 roku. Głównym powodem było złe rozmieszczenie pasażerów i niewłaściwie mocowanie cargo, co spowodowało przesunięcie środka ciężkości i niesterowność maszyny krótko po starcie. Samolot wtedy był zatankowany na maksa, by dolecieć z Leningradu do Chabarowska.”

    Lubię to

  11. Najpierw musi być skutecznie wdrożony, a potem czas pokaże.
    Chyba praktycznie są już znane, nieoficjalnie rzecz jasna, przyczyny katastrofy Tutki, raczej nie było zakrętów po starcie, maszyna przeciągnęła na długiej prostej za progiem drogi startowej, klapy schowane, co widać na wydobytych fragmentach płatowca, podwozie rzekomo wyciągnięte.

    Lubię to

  12. Błąd załogi, schowali klapy zamiast podwozia. Na tym etapie lotu to pewne przeciągnięcie, a nie ma wysokości na korektę, prawdopodobnie nawet 300 metrów nie zdążyli nabrać. Być może załoga była przemęczona, to wojsko a nie linie lotnicze, być może mieli wiele godzin służby za sobą, do tego kilka godzin nocnego oczekiwania w Soczi i wylot nad ranem do Chmejmim.
    Choć warto dodać, że słynny Ruben Esajan twierdzi, że taka pomyłka jest praktycznie niemożliwa, ale nie znam jego argumentacji, w kabinie obie dźwignie znajdują się blisko siebie.

    Lubię to

    1. Jeśli to prawda, to błąd faktycznie fatalny. Historia lotnictwa nie takie błędy jednak widziała… Trochę jednak ciężko w to uwierzyć. Szok. Jeśli to jest przyczyną wyniki śledztwa powinny być szybko.

      Lubię to

  13. Jeśli uda się wdrożyć ten rozejm, a tym razem są szanse, bo FR kontroluje rządowych, a Turcja swoich islamistów, to będzie to oznaczać de facto podział Syrii. Jak zwykle najgorzej wyjdą na tym rządowi, choć lepiej niż w przypadku rozejmów uzgadnianych pomiędzy FR i USA.

    Lubię to

  14. Żeby tylko nikt nie zrobił za jakiś czas rajdu na Aleppo i nie zdobył miasta w dzień. To by była dopiero kompromitacja…..w sumie już mnie tam nic nie zdziwi….
    ps. Widocznie w Iraku tez kołdra nie jest zbytnio wielka.

    Lubię to

  15. W Iraku wszystko co wartościowe rzucono na Mosul, gdzie za cenę strat w niektórych jednostkach dochodzących do 50 %, m.in. w Złotej Dywizji, zajęto wschodnie opłotki miasta i zarządzono pauzę operacyjną, która skończyła się 30 grudnia, gdy rozpoczęto kolejny etap operacji zajmowania miasta.

    Lubię to

  16. Wracając do katastrofy Tutki:

    Piloci znający Tu twierdzą, że pomylenie dźwigni podwozia z dźwignią klap jest skrajnie nieprawdopodobne. Działają w różny sposób, dzwignie klap przed każdym przesunięciem trzeba „odblokować”, poza tym nie da się schować klap z położenia startowego 28 stopni do zera „za jednym pociągnięciem”. Tak można zmienić położenie najwyżej o jeden stopień.
    Musieliby startować z klapami od razu w pozycji 15 stopni (zdarza się) by schować je „za jednym zamachem” do zera przez pomyłkę. Ale chyba tylko pomyłkę „mentalną” bo dźwigni pomylić nie sposób.

    Poza tym jeśli dane mówią, że osiągnęli maksymalnie prędkość 360km/h to teoretycznie z tego punktu powinni dać już radę przyspieszać dalej i odlecieć nawet bez klap i z wysuniętym podwoziem. 360km/h to nie jest jeszcze bezpieczna prędkość ale da się utrzymać w powietrzu i bez klap, a samolot szybko przyspiesza.

    Owszem, nadal można się zwalić ignorując wskazania przyrządów, twardo trzymając nos w górze i próbując się wznosić aż do dalszego spadku prędkości i przeciągnięcia. Dla zmęczonej załogi niewykluczone. Nie takie rzeczy doświadczone załogi robiły. Jeśli klapy schowały się w jakiś sposób „bez wiedzy” załogi, mogło ich to na tyle zaskoczyć, że z tego nie wyszli.

    Natomiast pomyłka jako przyczyna schowania klap wydaje się na tyle mało prawdopodobna na Tu-154, że w opinii doświadczonych pilotów (rosyjskich) musiało stać się coś jeszcze. Może jednak usterka techniczna.

    Lubię to

    1. Faktycznie. Z drugiej strony:

      „Press conference of state committee of investigation (29/12/16):

      Q: „You have just said that it is obvious that there was a technical malfunction, can you please clarify this point, I mean, now, according to the investigation, you realize that it was a technical failure in the plane..?
      A: „Yes, but these issues will be clarified in the due process of technical investigations. As soon as reliable data, as well as the results of examinations, will be clear, they will be immediately presented to the public through the media…”:

      Wy znacie rosyjski więc pewnie sobie posłuchacie w oryginale:

      Lubię to

    1. Całkiem możliwe, że były to jakieś nieloty z resztkami paliwa czy oleju, nie przypominam sobie, żeby z tego lotniska coś latało od dłuższego czasu, sprawne maszyny były ewakuowane.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s